Przed ogłoszeniem ostatecznego werdyktu, przypomniano o tym, jak prestiżowa jest to nagroda. Przyznaje ją ponad 460 klubów "Gazety Polskiej", a każdy klub może oddać głos tylko na jednego kandydata.

Coroczna nagroda Człowieka Roku Klubów Gazety Polskiej to wyróżnienie wyjątkowe, przyznawane osobom, które w szczególny sposób zasłużyły się dla Polski. To nagroda od członków ponad 460 Klubów Gazety Polskiej, czytelników i sympatyków Strefy Wolnego Słowa. Co ważne, nie przyznaje jej żadne gremium, lecz ludzie, którzy swoją codzienną pracą udowadniają swoją miłość do Polski. Klub ma tylko jeden głos, dlatego klubowicze z rozwagą podejmują decyzję poparcia swojego kandydata. Po raz jedenasty Kluby Gazety Polskiej wybrały Człowieka Roku – tym razem za rok 2018

- usłyszeliśmy.

Wybór padł na profesora Krzysztofa Szwagrzyka. Jak Kluby "Gazety Polskiej uzasadniają swój wybór? Okazuje się, że nie ma w tym przypadku żadnych wątpliwości. Zasługi profesora dla upamiętnienia bohaterów są jednoznaczne.

Brak słów, żeby wyrazić wdzięczność prof. Krzysztofowi Szwagrzykowi za to, co robi od kilkunastu lat dla upamiętnienia bohaterów bestialsko zamordowanych przez stalinowskich oprawców. Za przebadanie kilkudziesięciu miejsc w Polsce i znalezienie ponad tysiąc szczątków ludzkich. Za godny i z honorami pochówek takich bohaterów, jak m.in. mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, mjr Hieronim Dekutowski „Zapora”, ppor. Feliks Selmanowicz „Zagończyk” czy Danuta Siedzikówna „Inka”. To dzięki Profesorowi wśród młodych Polaków narodził się kult Żołnierzy Niezłomnych. To dzięki Niemu po latach spełniły się słowa: „Chcieli nas zakopać. Nie wiedzieli, że jesteśmy ziarnem.” Szanowny Panie Profesorze za to wszystko z całego serca dziękujemy

- mówili Kapuściński i Antoniak podczas uroczystej gali w Warszawie.

Później przyszedł czas na wypowiedź laureata nagrody.

Chciałem bardzo podziękować i przeprosić. Podziękowania dotyczą tej nagrody i tych wyrazów uznania, których mieliśmy możliwość wysłuchania. A te przeprosiny dotyczą tych, którzy dzwonią z całego świata z Klubów Gazety Polskiej i pytają, kiedy przyjedziecie. I za to, że często mówię "jeszcze nie teraz", publicznie przepraszam

- powiedział.

Kolejna część dotyczyła już bezpośrednio pracy prof. Szwagrzyka. Nakreślił on cele na przyszłość.

Wierzę głęboko w to, że szczątki pana rotmistrza zostaną odnalezione, wierzę, że będzie nam dane odnaleźć pana płk Cieplińskiego, gen. Fieldorfa. Wierzę w to, że w tym procesie przywracania pamięci, będziemy mogli realizować nasz polski obowiązek. Odnajdywać doły śmierci polaków pomordowanych przez Niemców, Ukraińców, Sowietów, komunistów. Tak nam dopomóż Bóg

- dodał prof. Szwagrzyk.

[KLIKNIJ W ZDJĘCIE PONIŻEJ i OGLĄDAJ CAŁĄ RELACJĘ Z GALI]