Mówca histerycznie krzycząc, zarzucał Polakom chęć zniszczenia historycznych relacji, świadectw i dokumentów znajdujących się w archiwach, by zastąpić je podróbkami.

"Trzeba wmówić, żyjącym jeszcze ofiarom i świadkom, że nie widzieli, tego co widzieli. Trzeba wykopać szczątki żydowskich ofiar z anonimowych grobów, rozsianych po Polsce i włożyć tam kamienie"

- insynuował naukowiec.

Dostrzegając jednak, że porusza się w oparach absurdu i stwierdził, że tego zrobić się nie da.

"Pozostają tylko zaklęcia i mistyfikacje. Odprawianie publicznych rytuałów. Budowanie alternatywnej wizji historii zagłady, w której miliony Polaków masowo ratują Żydów, narażając swoje życie, ginąc.
A Żydzi mieszkają sobie jak u Pana Boga „za piecem” w swoich autonomicznych prowincjach i gettach, podarowanych im przez Niemców. By w końcu palić swoich braci Żydów w krematoriach, bo i takie plugawe, antysemickie dowcipy można w Polsce dzisiaj usłyszeć w telewizji państwowej"

- kontynuował, z widocznym zacietrzewieniem na twarzy. 

Po tych słowach z Sali odezwały się okrzyki: Kłamstwo! Mówca kontynuował jednak swój absurdalny wywód.

Panika moralna, w jaką wpadamy zawsze, gdy na scenie publicznej pojawia się temat zagłady Żydów. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego tak się dzieje?

- ubolewał, tym razem już w rzewnym tonie prelegent.

Poniżej fragment histerycznego popisu podczas paryskiej konferencji "Nowa polska szkoła historii Zagłady". („La nouvelle école polonaise d’histoire de la Shoah”)

Fragment paryskiej konferencji "Nowa polska szkoła historii Zagłady". Przemówienie jak się nie mylę prof. Jacka Leociaka. Wrzask, emocje, mówienie, że "Polacy chcą wykopywać z grobów kości Żydów i wrzucać tam kamienie". Nigdy czegoś takiego na konferencji naukowej nie widziałem

- czytamy we wpisie pod filmem umieszczonym na portalu Youtube.com

Nie podejmujemy się komentować bredni wypowiedzianych podczas paryskiej konferencji, ale z dziennikarskiego obowiązku musieliśmy ten "występ" odnotować.