Sejm przyjął wczoraj uchwałę upamiętniającą byłego premiera Jana Olszewskiego.

Był człowiekiem honoru, pełnym godności, skromności i uczciwości; w historii zapisał się jako patriota, mąż stanu i wzór do naśladowania

- napisano w uchwale.

Jan Olszewski zmarł 7 lutego w wieku 88 lat. Był premierem w latach 1991-1992, obrońcą opozycjonistów w procesach politycznych w okresie PRL, doradcą prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W 2009 r. został odznaczony Orderem Orła Białego.

Za uchwałą głosowało 266 posłów, przeciw był 1, wstrzymało się 23 posłów (m.in. z Nowoczesnej i PSL-UED). W głosowaniu nie wzięli udziału posłowie klubu PO-KO.

Zdaniem posła Wolnych i Solidarnych Jarosława Porwicha "to na pewno smutne, że PO-KO nie wzięło udziału w głosowaniu, ale można też było się tego spodziewać".

Platforma Obywatelska jest środowiskiem, które kontynuuje to, co wydarzyło się 4 czerwca 1992 roku, kiedy od władzy odsunięto od władzy męża stanu, wielkiego patriotę, człowieka o wielkim charakterze i człowieka wielkiego honoru. Jan Olszewski, pamiętam mówił to na konferencji w połowie lat 90-tych w Gorzowie, gdzie gościłem pana premiera i miałem okazję z nim rozmawiać  - przekaz tej konferencji był prosty - nie będziemy mieć Polski wolnej i sprawiedliwej, jeśli struktur władzy nie oczyścimy z komunistów, współpracowników SB. Do dzisiaj niestety to nie nastąpiło i jego marzenia o do końca wolnej Polsce nie do końca się spełniły

- dodał w rozmowie z Niezalezna.pl poseł.

PO nie głosowała za uchwałą upamiętniającą tą wielką postać, ale trzeba sobie powiedzieć, że Nowoczesna chciała pokazać pewnego rodzaju odmienność i wstrzymała się od głosu, ale trzeba powiedzieć jasno, że PO i Nowoczesna to jedno środowisko. Myślałem, że chociaż po głosowaniu tej uchwały ze zwykłego odruchu ludzkiego wstaną i uhonorują tę osobę oklaskami, a nic takiego się nie stało. Ta ekipa jest po drugiej stronie tego, na czym zależało premierowi Janowi Olszewskiemu

- dodał poseł WiS.