"Wszystko leży w naszych głowach. Często pada pytanie na konferencjach prasowych o rywala. Ja jednak powtórzę, to my musimy być bardzo dobrze przygotowani. Zdajemy sobie oczywiście sprawę, jakie mocne i słabe punkty ma przeciwnik. Jednak na boisku będziemy potrafili to wykorzystać, jak wyjdziemy na spotkanie z myślą, aby punkty zostały w Zabrzu"

- powiedział opiekun drużyny z Górnego Śląska.

W tabeli ekstraklasy Górnik i sosnowieckie Zagłębie zajmują odpowiednio przedostatnie i ostatnie miejsce. Zabrzanie zgromadzili 20 punktów, a ich najbliższy rywal pięć mniej. We wrześniowym pojedynku ligowym tych drużyn, rozegranym w Sosnowcu, był remis 1:1.

Brosz ma nadzieję, że prawdziwy obraz jego drużyna pokazała w meczu z Wisłą Kraków (wygranym 2:0), a nie Pogonią Szczecin (1:3):

"Przy tych zmianach kadrowych, które zaszły w każdej formacji, kolejny mecz dostarcza nam następnych informacji. Jednak moim zdaniem możemy jeszcze lepiej grać niż przeciwko drużynie z Małopolski".

Sztab trenerski Górnika, korzystając z faktu, że ich poprzedni pojedynek ligowy odbył się w piątek, zadecydował o wyjeździe drużyny na krótkie zgrupowanie do Wodzisławia Śląskiego. Zakończyło się ono w środę, a ostatnim jego akcentem był sparing z pierwszoligowym GKS Jastrzębie 1:1 (0:1). Gola dla ekstraklasowej ekipy zdobył Giannis Mystakidis.

Jak podkreślił trener zabrzan, powodów do wyjazdu było jednak więcej niż jeden. „Mamy dużo nowych zawodników i staramy się wykorzystać każdą okazję do treningu, wspólnego spędzania czasu, aby stworzyć prawdziwy zespół. Poza tym, jeśli ma się piłkarzy skoszarowanych, to treningi mogą być bardziej intensywne. Trzeba pamiętać, że najbliższych czasie czekają nas ważne mecze. W środę gramy ćwierćfinałowe spotkanie Pucharu Polski”.

We wspomnianym sparingu nie bronił Martin Chudy. Jednak, jak zapewnił Brosz, nic poważnego się z nim nie dzieje.

"Skład się krystalizuje. Do ostatnich zajęć przed meczem trwa jednak walka - fair - o miejsce w podstawowym zestawieniu. Zadowolonych będzie tylko 10, myślę tu o zawodnikach z pola. Moja rola i współpracowników jest stworzyć jak najsilniejszy skład na spotkanie. Cieszy mnie widoczna chęć rywalizacji u piłkarzy. Zdajemy sobie sprawę z wagi tego spotkania. Tylko dobra dyspozycja dnia, wybieranie dobrych rozwiązań na murawie spowoduje, że będziemy dobrze grać”

- podkreślił trener.

Poinformował, że w kadrze na mecz będzie Boric Sekulic. Nie zadecydował, czy obrońca, który w tym tygodniu podpisał kontrakt z Górnikiem, znajdzie się w podstawowej jedenastce. Ze względu na żółte kartki w sobotę pauzować będzie Paweł Bochniewicz.

Sobotni pojedynek rozpocznie się o godz. 15:30