Na spotkanie z papieżem Franciszkiem udała się dziś bardzo ciekawa delegacja. Oprócz Marka Lisińskiego i Anny Frankowskiej z fundacji "Nie lękajcie się" była też Agata Diduszko-Zyglewska. Tak, ta sama, która rozpaczała, że na wigilijne spotkanie do warszawskiego ratusza przyszedł ksiądz.

I ta sama, której mąż upadł sam na ulicę, a następnie "zmartwychstał" w trakcie antyrządowego protestu przed Sejmem.

Była też Joanna Scheuring-Wielgus. Parlamentarzystka z ugrupowania Ryszarda Petru zaskoczyła swoim strojem. Okazało się, że do papieża wybrała się... w dżinsach.

Jak się okazało, zdjęcie wcale nie jest fotomontażem. Joanna Scheuring-Wielgus naprawdę pojechała do papieża, ubrana jakby wychodziła po bułki do sklepu. Albo nawet gorzej.

Jak zauważył jeden z internautów, w garderobie wystąpiły jednak pewne braki.

Pojawiły się też memy z Scheuring-Wielgus i Diduszko w roli głównej:

Podsumowaniem spotkania Scheuring-Wielgus z papieżem, niech będą słowa poseł Krystyny Pawłowicz z Prawa i Sprawiedliwości: