W orędziu do obu izb parlamentu Rosji prezydent powiedział, że jego kraj nie ma zamiaru jako pierwszy rozmieszczać w Europie rakiet pośredniego i średniego zasięgu. Jeśli jednak uczynią to Stany Zjednoczone, to stworzy to dla Rosji poważne zagrożenie.

Moskwa podejmie analogiczne kroki w odpowiedzi

- ostrzegł.

Zapewnił, że Rosja zrealizuje swoje kontrposunięcia niezwłocznie po tym, jak zagrożenie wobec niej nabierze realnego charakteru.

Rosyjski prezydent oskarżył USA o zlekceważenie zapisów układu INF poprzez rozmieszczenie w Polsce i Rumunii wyrzutni amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej.

Putin poinformował w orędziu, że jego kraj nadal pracuje nad perspektywicznymi rodzajami broni. Przekazał, że rozpoczęła się seryjna produkcja strategicznego kompleksu rakietowego Awangard, trwają testy ciężkiego pocisku międzykontynentalnego Sarmat i pocisku manewrującego z napędem jądrowym Buriewiestnik. Zasięg tego ostatniego Putin określił jako nieograniczony.

Jako kolejną perspektywiczną broń szef państwa opisał pocisk hipersoniczny Cyrkon, określając jego prędkość na około 9 machów, a zasięg na ponad 1000 km. Jak dodał, pocisk ten, wystrzeliwany z okrętów (również podwodnych), będzie zdolny do rażenia celów naziemnych i lądowych.

Temat obronności i polityki zagranicznej zajął niewiele miejsca w orędziu Putina, zdominowanym przez zapowiedzi szerokich działań socjalnych. Jednakże Putin ostro zaatakował politykę USA wobec Rosji, oskarżając Waszyngton o ignorowanie jej "legalnych interesów" i ustawiczne organizowanie "różnego rodzaju akcji antyrosyjskich".

Zapewnił, że Rosji zależy na przyjaznych stosunkach z USA i nie jest zainteresowana konfrontacją, a także, że jej działania w sferze bezpieczeństwa mają tylko charakter obronny. USA natomiast "kontynuują swoją destrukcyjną i jawnie błędną politykę" - oświadczył. Wyraził ocenę, że Stany Zjednoczone powinny "policzyć zasięg i szybkość (rosyjskich) perspektywicznych systemów broni".

Prosimy tylko o to. Niech najpierw policzą, a potem dopiero niech podejmują decyzje, które mogą stworzyć dodatkowe poważne zagrożenia dla naszego kraju i które doprowadzą do działań w odpowiedzi ze strony Rosji 

- oznajmił.

Rosyjski prezydent oskarżył Waszyngton o zlekceważenie zapisów układu INF poprzez rozmieszczenie w Polsce i Rumunii wyrzutni amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej. Powtórzył ocenę, że wyrzutnie MK-41 "pozwalają na bojowe zastosowanie" pocisków średniego zasięgu Tomahawk.

Moskwa jest gotowa do rozmów o problemach rozbrojenia, ale jednocześnie nie zamierza "pukać do zamkniętych drzwi" - powiedział Putin. Zapowiedział dalszy rozwój rosyjskich sił zbrojnych i podwyższanie jakości ich przygotowania bojowego.

Gospodarz Kremla wspomniał także, ze Rosja opowiada się za pogłębianiem współpracy z Białorusią w ramach Państwa Związkowego, w tym za "ściślejszą koordynacją w sferze polityki zagranicznej" i w gospodarce.

Przed orędziem dziennik gospodarczy "Wiedomosti" jako jego "główną intrygę" oceniał to, czy Putin skomentuje głośne aresztowanie amerykańskiego biznesmena Michaela Calveya. Rosyjski prezydent wspomniał, omawiając postulaty gospodarcze, że rzetelny biznes nie powinien stale "odczuwać ryzyka postępowania karnego". Nie wymienił przy tym konkretnych nazwisk.