W swoim wystąpieniu Donald Trump podkreślił, że powołanie do życia sił kosmicznych, które miałyby m.in. zagwarantować skuteczną ochronę amerykańskiego systemu satelitów przed atakami i zderzeniami, a także zakłóceniami ze strony państw trzecich i zapewnić prawidłowe funkcjonowanie GPS oraz systemu naprowadzania rakiet, jest priorytetem jego rządu, gdy chodzi o bezpieczeństwo narodowe.

Prezydent USA wyjaśnił też, że powołanie do życia autonomicznej, ale wkomponowanej w system sił powietrznych - na podobnej zasadzie, jak amerykańscy marines są zintegrowani z marynarką wojenną - struktury jest kluczowym elementem nowej architektury bezpieczeństwa.

Nasi przeciwnicy są już w kosmosie czy nam się to podoba, czy nie. To, co czynią oni, będziemy robić i my. Te działania będą tyleż obronne, co zaczepne, ale teraz będziemy uprzejmi i będziemy mówić wyłącznie o zamiarach defensywnych.
- oświadczył Trump podczas ceremonii podpisania dokumentu.

W zamiarach Białego Domu szósty rodzaj wojsk - obok sił lądowych, sił powietrznych, marynarki wojennej, wojsk specjalnych (marines) i wojsk ochrony pogranicza - miałby powstać już w 2020 r. Zanim to jednak nastąpi, konieczne będzie przejście długiej drogi legislacyjnej, poczynając od uzyskania aprobaty Kongresu USA.