Scooter z bardzo popularnego wówczas serialu „Muppet show” to asystent Kermita oraz Koordynator ds. Talentów. Nosi okulary z oczami umieszczonymi w soczewkach. Prowadzący program Piotr Lisiewicz stwierdził, że na taką ksywę trudno było chyba podrywać dziewczyny.

Nie próbowałem na „Scootera” podrywać dziewczyn, ale tę jedną, najważniejszą udało się bardzo szybko

– odciął się Alexandrowicz. Jak opowiedział, swoją przyszłą żonę podrywał on w pociągu „Wielkopolanin”.

6 maja zaczęliśmy rozmawiać, a ja jak wysiadałem na stacji Poznań-Starołęka, byłem już zdecydowany. 21 czerwca była rozmowa zasadnicza. Ślub był dopiero w listopadzie, strasznie długo musieliśmy czekać!

– narzekał gość.

Alexandrowicz, który przez wiele lat był szefem komisji edukacji w Radzie Miasta, a tematyką oświaty zajmował się jako senator, opowiedział, jak sam został wyrzucony ze szkoły – elitarnego poznańskiego „Marcinka”, bo miał pięć niedostatecznych na półrocze w trzeciej klasie. Rodzice dostali 48 godzin na zabranie go ze szkoły.

Nie tylko szkoły nie lubiłem, nie tylko się nie uczyłem, bo takich trochę było, ale jeszcze robiłem to w sposób demonstracyjny. Nauczycielka matematyki pytała: „Alexandrowicz, czy masz zadanie domowe?”. „Nie mam, pani profesor”. Pytanie pomocnicze: „Czy nie umiałeś rozwiązać zadania?”. „Zgadza się pani profesor, ale skłamałbym, gdybym powiedział, że w ogóle próbowałem”

– wspomina polityk PiS specjalizujący się w edukacji.

Jak stwierdził, uczył się tylko trzech przedmiotów, z których był najlepszy w klasie – polskiego, historii oraz geografii. Resztę bojkotował.

Wyrzucony z „Marcinka” ukończył poznańskie VI LO, a potem dostał się na swoja ulubioną historię, gdzie przeżył buntownicze lata 80. A z kolegą ze studiów, który wymyślił kontrowersyjny pseudonim, Alexandrowicz przyjaźni się do dziś, obaj są radnymi PiS…

Chcesz poznać więcej nietypowych faktów z życia polityka? Zapraszamy do oglądania filmu!