To już kolejna edycja tego szkoleniowego przedsięwzięcia, która już na stałe wpisała się w kalendarz żołnierzy batalionu. Założone przez dowódcę jednostki wojskowej, pułkownika Dariusza Lesiuka cele szkoleniowe, które poddał weryfikacji w czasie trwania Irbisa, to między innymi doskonalenie dowódców zarówno w planowaniu, organizowaniu oraz kierowaniu działaniami taktycznymi - czytamy na portalu 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej. 

To także praktyczna praca na dokumentach planistycznych i rozkazodawczych. Irbis-19 to również sprawdzenie umiejętności działania pododdziałów na sygnały powszechnego ostrzegania i alarmowania, likwidację skutków napadu powietrznego oraz obejście terenów skażonych z jednoczesnym przeprowadzaniem częściowej likwidacji skażeń. Przed żołnierzami 11. Batalionu dowodzenia stanęła również wielość różnorodnych zadań bojowych oraz logistycznych, jak m.in. rozśrodkowanie, maskowanie i ubezpieczenie bojowe, czy też ewakuacja rannych i poszkodowanych z pola walki - podaje 11. LDKPanc.

Ćwiczenie taktyczno – specjalne Irbis-19 to znaczne zaangażowanie sił i środków. To kilkuset żołnierzy oraz dziesiątki jednostek sprzętu, w tym choćby ruchome węzły łączności cyfrowej, zautomatyzowane wozy dowodzenia, węzłowe wozy kablowe oraz terminal satelitarny - czytamy.