Wizyta ministra Jacka Czaputowicza w Izraelu została odwołana po skandalicznych słowach szefa izraelskiego MSZ o "genetycznym antysemityzmie" mającym rzekomo panować wśród Polaków.

 Poinformował o tym dziś premier Mateusz Morawiecki. Fakt ten, po wielu tygodniach podejrzanej ciszy i niedawnej wpadce z opublikowaniem wystawnej kolacji (pisaliśmy o tym TUTAJ), postanowiła skomentować dyżurna "ekspertka" od wszystkiego Krystyna Janda.
Janda „nie umie w Facebooka”? Pochwaliła się kolacją, internauci zarzucili jej hipokryzję!

Czytaj również
Janda „nie umie w Facebooka”? Pochwaliła się kolacją, internauci zarzucili jej hipokryzję!

 Aktorka wyraziła swoje rozczarowanie decyzją o odwołaniu wizyty polskiego polityka w Izraelu i zaproponowała władzom inne rozwiązanie. Jej zdaniem, na skandaliczne słowa  Israela Katza Polacy powinni zareagować... uśmiechem.

Polska nie pojedzie na szczyt do Izraela żeby przypieczętować opinię o nas. Zamiast z uśmiechem i przyjaźnią zrozumieć że zdarzają się błędy i wpadki, potwierdzimy.

- napisała Janda.

Słowa aktorki spotkały się z krytyką - co ciekawe, nawet tych, którzy na co dzień nie są przychylni obecnej władzy:
 
Nie sądzę aby to była wpadka. I mimo niechęci do obecnego rządu uważam akurat tą decyzję za adekwatną to słów kierowanych do polskiego społeczeństwa
- pisze jedna z internautek pod wpisem Jandy.
A Izrael to juz nie powinien z takim samym "uśmiechem i przyjaźnią przeprosić i przyznać, że zdarzają się błędy i wpadki"???  

- zastanawia się inny komentator. 

Najwyraźniej, póki co, to Krystyna Janda, swoim wpisem "przypieczętowała opinię" o niej samej i potwierdziła, że w roli publicystki wypada naprawdę słabo...

Premier Morawiecki poinformował o odwołaniu wizyty Jacka Czaputowicza w Izraelu

Czytaj również
Premier Morawiecki poinformował o odwołaniu wizyty Jacka Czaputowicza w Izraelu