Według dziennika "mówi się" o budowie w naszym kraju fabryki samochodów elektrycznych za 4,5 mld zł.

"Jak ustaliliśmy, część pieniędzy (1,5–2 mld zł) pochodziłaby z finansowania dłużnego, ale większość miałyby wyłożyć spółki energetyczne, udziałowcy Electromobility Poland"

- czytamy.

Jak wskazuje "DGP", "kolejne wydatki – po budowie nowych mocy konwencjonalnych i odnawialnych, sieci energetycznych, a wcześniej ratowaniu górnictwa – to dla nich spore wyzwanie, któremu nie wszystkie są w stanie sprostać".

"Dlatego grupy energetyczne, które wyłożyły na EP już 70 mln zł (tyle wynosi kapitał zakładowy spółki), wobec braku namacalnych efektów dotychczasowych działań, nie są chętne, by dokładać kolejne pieniądze"

- podaje.

Dziennik zaznacza, że spółka Electromobility Poland nie zaprzecza jego informacjom, ale jest "bardzo oszczędna w przekazie".