W plotkarskich mediach co chwila wybuchają afery związane z rzekomymi rewelacjami dotyczącymi brytyjskiej rodziny królewskiej. Najpierw plotkowano o rozwodzie  księcia Karola i księżnej Camilli, teraz coraz ciemniejsze chmury zbierają się nad Meghan Markle. Żona księcia Harry'ego nie ma łatwego życia - jej własny ojciec udostępnił mediom prywatny list, który wysłała mu księżna Sussex. Pełno w nim żalu Meghan do ojca:

Tatusiu, piszę do ciebie z ciężkim sercem, nie rozumiejąc dlaczego zdecydowałeś się iść tą drogą i udawać, że nie widzisz bólu, który powodujesz. Twoje zachowanie złamało moje serce na milion kawałków - nie tylko dlatego, że wywołałeś taki niepotrzebny ból, ale dlatego, że nie chcesz powiedzieć prawdy i zachowujesz się jak zwykła marionetka. Nigdy tego nie zrozumiem 

- czytamy w liście upublicznionym przez "Daily Mail".

Zawsze cię kochałam, chroniłam, oferowałam ci pomoc finansową gdy mogłam, martwiłam się o twoje zdrowie i pytałam jak mogę pomóc. Gdy w tygodniu, w którym miał odbyć się ślub usłyszałam o twoim ataku serca z tabloidu, byłam przerażona. Pisałam, dzwoniłam, błagałam, żebyś zaakceptował pomoc. Wysłaliśmy kogoś do twojego domu, a ty, zamiast porozmawiać i zaakceptować taką, lub jakąkolwiek pomoc, przestałeś odbierać telefon i wybrałeś rozmowę z tabloidami 

- pisze rozżalona księżna.

Oliwy do ognia dolewa plotka o wiadomości, która wyciekła do mediów, i w której rzekomo padają niepochlebne słowa królowej Elżbiety o Meghan. Monarchini miała nazwać młodą księżną "rakiem, który trzeba wyciąć". Niedawno w obronie Markle stanął George Clooney, który zaapelował do mediów o niepowielanie plotek i nieroztrząsanie rodzinnych problemów Meghan. Gwiazdor porównał nawet Meghan do... księżnej Diany:

Ona jest oczerniana, a przecież jest kobietą w siódmym miesiącu ciąży. Traktują ją tak samo, jak kiedyś Dianę, więc historia znowu się powtarza. Nawet nie wiecie, jak frustrujące jest to obserwować. Do mediów wyciekł list od córki do ojca, a wy go wszędzie publikujecie. Meghan jest niesprawiedliwie traktowana. To nieodpowiedzialne zachowanie. Jestem tym bardzo zdziwiony 

- grzmiał aktor ze sceny podczas jednego z wystąpień w Los Angeles.