To była jedna z bardziej nieprawdopodobnych i barbarzyńskich niemieckich zbrodni w czasie II Wojny światowej, bo głównym dowodem w „procesie” przeciwko wybitnemu polskiemu malarzowi były jego… obrazy sprzed 20 lat. Do jego najgorszych win zaliczono m. in. ilustrację do książki Józefa Kisielewskiego „Ziemia gromadzi prochy”, bo przedstawiała polskiego oficera na tle… Gdańska. Artysta zamordowany został w Forcie VII w Poznaniu.

Leon Prauziński walczył w wojnie polsko-bolszewickiej, a w Powstaniu Wielkopolskim bił się o Most Chwaliszewski, zdobywał niemieckie Prezydium Policji, a potem Wolsztyn, Zbąszyń i Miejską Górkę. Powstanie Wielkopolskie uwiecznił na 12 obrazach olejnych, które stały się symbolem polskości Wielkopolski i w przedwojennej Polsce reprodukowane były na pocztówkach.

Jak ujawniła reżyser Anna Piasek-Bosacka, nad filmem „Powstaniec” pracuje zespół animatorów, z których ósemka to plastycy, którzy dwa lata temu stworzyli znany na całym świecie film „Twój Vincent”.

Jesteśmy stąd i wielu z nas miało przodków, którzy zginęli w czasie zagłady elit w Wielkopolsce, albo cudem udało im się ocaleć, jak mojemu dziadkowi, który był przedwojennym sędzią. Ci plastycy podchodzą do tej historii bardzo osobiście, wkładają w nią masę serca. Przy żadnym filmie nie spotkałam się jeszcze z tak wielkim zaangażowaniem mojej ekipy.
- opowiada Piasek-Bosacka.

Jest ona autorką m. in. dokumentu „Pod kontrolą operacyjną”, o tuszowaniu w III RP śmierci Piotra Majchrzaka - ofiary stanu wojennego oraz filmu „Operacja Tannenberg” o zagładzie polskich elit na ziemiach zachodnich. Jak podkreśla, jej dziadek, który był przedwojennym sędzią, po wojnie odszedł zawodu, bo nie chciał mieć krwi na rękach.

Poniżej pokazane po raz pierwszy w programie „Wywiad z chuliganem” fragmenty filmu animowanego „Powstaniec” (od 21 minuty) oraz rozmowa z odważną reżyser Anną Piasek-Bosacką.