W sprawie dostaw rosyjskiego sprzętu do Turcji wypowiedział się wiceszef Sekretariatu Przemysłu Obronnego Turcji (SSM) Celal Sami Tufekci podczas konferencji tureckiego think tanku Foundation for Political, Economic and Social Research (SETA), jaka odbyła się w Waszyngtonie w ubiegłym tygodniu. Celal Sami Tufekci przyznał, że wiążące decyzje dotyczące dostaw systemów S-400 Triumf zapadły już na najwyższym poziomie. Wiceszef SETA dodał przy tym, że rząd w Ankarze podjął decyzję o zakupie rosyjskiego sprzętu, gdyż propozycja amerykańska nie była satysfakcjonująca. Czynnikami, które zdecydowały była cena, lokalizacja produkcji oraz transfer technologii.

Turcja zakupiła cztery baterie S-400 Triumf za kwotę 2.5 mld dolarów pod koniec 2017 roku. S-400 może jednocześnie namierzać i naprowadzać rakiety na 36 celów, znajdujących się w odległości nawet do 400 km i na wysokości do 30 km. Jest zdolny zwalczać samoloty, pociski manewrujące oraz pociski balistyczne.