Rowhani przemawiał do dziesiątek tysięcy Irańczyków zgromadzonych na placu w pobliżu Wieży Wolności w Teheranie. "Irańczycy doświadczyli i doświadczą gospodarczych trudności, ale przezwyciężymy problemy pomagając sobie nawzajem" - zapewnił.

Dodał, że Iran "nie prosił i nie będzie prosił" o zgodę, by rozwijać swój program rakietowy. "Będziemy kontynuować naszą ścieżkę i rozwijać wojskową siłę" - podkreślał Rowhani. "Wrogowie nigdy nie osiągną swoich szatańskich celów. Będziemy dalej iść, tak jak szliśmy przez ostatnie 40 lat" - ostrzegł.

Co roku obchody rewolucji islamskiej rozpoczynają się 1 lutego dla upamiętnienia dnia, w którym w 1979 r. ajatollah Ruhollah Chomeini witany przez tłumy powrócił do Iranu po 14 latach pobytu na uchodźstwie we Francji, by w swoim kraju objąć funkcję najwyższego przywódcy duchowo-politycznego.

Zaplanowane do 11 lutego obchody, zwane "10 dniami świtu", upamiętniają czas od powrotu ajatollaha do Iranu aż do upadku rządu szacha Mohammada Rezy Pahlawiego, poprzedzonego ogólnokrajowymi protestami oraz starciami części oddziałów wojska z bojownikami rewolucji. Uroczystości rocznicowe odbywają się w Teheranie, a także w wielu irańskich miastach i wioskach. Państwowe agencje irańskie piszą o setkach tysięcy ich uczestników.

40. rocznica rewolucji islamskiej obchodzona jest w czasie, gdy Iran boryka się ze znacznymi trudnościami gospodarczymi. Są one w głównej mierze spowodowane wycofaniem się USA z podpisanego w 2015 r. międzynarodowego porozumienia w sprawie irańskiego programu atomowego, a także wznowieniem w listopadzie 2018 r. amerykańskich sankcji.