Celebrytki "zasłynęły" w internecie wyjątkowo słabymi interpretacjami znanych pieśni - najpierw zrujnowały polskie kolędy, dorabiając się przezwiska "śpiewające karpie", później... sprofanowały hymn Polski. Słynące ze sztucznego, epatującego seksem wizerunku siostry Godlewskie postanowiły najwidoczniej wykorzystać swoje "pięć minut" do maksimum i właśnie ogłosiły swój udział w eliminacjach do... konkursu Eurowizji. Co sądzicie o tym pomyśle?