Łatgalia, wschodni region współczesnej Łotwy, która w ubiegłym roku świętowała 100-lecie swojej niepodległości, przez wieki była polem wielu bitew. Zamieszkana przez lokalne plemiona Łatgalczyków, została podbita przez kawalerów mieczowych, następnie polskiego króla Zygmunta Augusta, rosyjskich carów, weszła w skład niepodległej pierwszej Republiki Łotewskiej, przeżyła okupację sowiecką, aż w 1991 roku ponownie została częścią niepodległej Łotwy.

Budowa warowni, jaką znamy dziś, rozpoczęła się w 1810 roku, kiedy po pierwszym rozbiorze Rzeczypospolitej Obojga Narodów miasto Dyneburg (łot. Daugavpils) zostało włączone do Imperium Rosyjskiego. Jej mury były świadkami obu powstań – listopadowego i styczniowego – w których czynny udział wzięli przedstawiciele rodu Platerów – spolonizowanej niemieckiej szlachty, ściśle związanej z dzisiejszą Łatgalią. Tak w pierwszym ze zrywów życie straciła Emilia Broel-Plater, a Lucjan Broel-Plater, uczestnik spisku przeciwko carowi, musiał uciec do Bawarii. Z kolei ich kuzyn – Leon Plater, uczestnik powstania styczniowego – został stracony na terenie dyneburgskiej twierdzy 8 czerwca 1863 roku. Jego szczątki nie zostały nigdy wydane rodzinie. W 2013 roku na jego część na jednym z murów fortecy powieszono tablicę pamiątkową.

Tegoż roku (2013) odbył się rebranding samej fortecy, która została dyneburgskim Centrum Sztuki Marka Rothko, nazwanym tak na cześć najdroższego ze współczesnych malarzy. Urodzony w 1903 roku w tym mieście w rodzinie aptekarza Jakowa Rothkowitza chłopak w wieku 10 lat wyemigrował wraz z bliskimi do USA. Za oceanem przeszedł szybką szkołę dorastania, gdyż ojciec zmarł zaledwie rok po emigracji. Rothko (po otrzymaniu amerykańskiego obywatelstwa przyjął skróconą wersję nazwiska) 24 lata pracował jako nauczyciel plastyki dla dzieci w Brooklyn Jewish Center. I pozostawał w cieniu aż do lat 60 XX wieku.

Ostatni raz wystawę prac Rothko można było zobaczyć w Warszawie w 2013 roku. Aby podziwiać prace artysty, należy wybrać się do centrum sztuki w Dyneburgu, które jest obecnie jedynym miejscem w Europie Wschodniej, gdzie znajduje się stała wystawa jego kilku oryginalnych dzieł. Pochodzą one z kolekcji jego dzieci. Ekspozycja zmienia się raz na cztery lata, ale jest ona tylko częścią muzeum. Odwiedzający mogą poznać również przedstawioną w interaktywnej wersji historię rodziny artysty, miasta Dyneburg początku XX wieku, jakim widział go przyszły malarz. Jak również drogę, jaką Rothko przeszedł od nauczyciela do malarza światowej sławy.

Na terenie centrum znajdują się również wystawy prac międzynarodowych i lokalnych artystów, centrum konferencyjne i… 10 rezydencji oraz pracownia dla młodych artystów.

– A co to za koń? – pytam przewodniczkę, wskazując na wysoką (4 metry) rzeźbę na dziedzińcu Centrum. – To pozostałość po sympozjum międzynarodowym – mówi. „Znak czasów” – pomyślałam. „Po sowieckiej okupacji na terenie historycznej twierdzy pozostały mieszkania komunistycznych dygnitarzy. W czym koń olbrzym jest gorszy?” – uśmiechnęłam się pod nosem.

CIEKAWOSTKI
W porównaniu na przykład do Marca Chagalla urodzonego na Białorusi, Rothko w swoich obrazach czy w wypowiedziach nie za często odwoływał się do miasta swojego dzieciństwa. Jego córka Kate zauważyła, że „w pewnym sensie był na to zamknięty”. Jednak w rozmowach ze swoimi dziećmi artysta opowiadał, jak w dzieciństwie pozwalano mu spać na górze pieca ceglanego, jak do szkoły jeździł zimą na łyżwach po zamarzniętej Dźwinie, o częstych piknikach rodzinnych nad rzeką, o pływaniu promem na lewy brzeg, gdzie odbywały się jarmarki z karuzelami. Z Dźwiną były związane najlepsze wspomnienia artysty.
Jego życie zakończyło się tragicznie, gdy zyskał już światową sławę. Rothko nie poradził sobie z długotrwałą depresją. Popełnił samobójstwo.
Najdroższy obraz malarza pt. „Numer 6 (fioletowy, zielony i czerwony)”, przedstawiający (w uproszczeniu) trzy różnobarwne pasy, został kupiony w 2014 roku za 186 mln dolarów przez rosyjskiego miliardera Dmitrija Rybolowlewa.
Jeszcze jedną osobą żydowskiego pochodzenia, która zyskała sławę po emigracji z terenu obecnej Łotwy do USA, był urodzony w Rydze w 1831 roku Jacob W. Davis – krawiec i twórca współczesnego kroju dżinsów. Produkty firmy Davisa i jego wspólnika Leviego Straussa na początku XX wieku były najpopularniejsze na rynku.