"Myślę, że Lewandowski będzie dla Bayernu problemem. Jeśli grasz jako napastnik musisz być wartościowy dla drużyny gdy nie zdobywasz bramek. Moim zdaniem on nie ma w zespole wielu przyjaciół - jest typem samotnika. Bayern powinien rozważyć kupno pierwszego, a nie drugiego napastnika"

- wypalił Hamann w telewizji "Sky" kilka dni temu.

Były piłkarz nie zamierzał się zatrzymywać i mówił dalej:

"Przez długi czas uważałem go za najlepszą "9" na świecie, jednak od jakiegoś czasu zaliczył sportowy zjazd. W obecnym sezonie strzelił tylko 12 goli z 44 Bayernu w Bundeslidze. To zdecydowanie mniejszy procent niż w poprzednich latach. Jego zachowanie na boisku stało się mocno kontrowersyjne. Macha rękami, pokazuje jakieś teatralne gesty"

- dodawał.

Problem w tym, że... nie ma problemu. Robert Lewandowski w tym sezonie kolejny raz jest ostoją Bayernu, co udowadnia w kolejnych spotkaniach. Wczoraj Robert wypracował pierwszą bramkę, zdobył drugą i asystował przy trzeciej w wygranym u siebie meczu z Schalke 04 Gelsenkirchen 3:1 w 21. kolejce niemieckiej Bundesligi. Był zdecydowanie najlepszym graczem na boisku, czym w sportowy sposób odpowiedział Hamannowi.

"To najbardziej kompletny sezon Lewandowskiego w karierze. Gra jak lider. Jeśli wasz ekspert mówi, że Bayern ma problem z Lewandowskim, to brak mi na to słów. Nie sądzę, by Robert Lewandowski był problemem dla Bayernu. Za to Dietmar Hamann jest problemem dla Sky"

- powiedział dyrektor sportowy bawarskiego klubu Hasan Salihamidzić.

Z kolei prezes Bayernu był jeszcze mniej wylewny.

"Hamann nie jest wart mojego zdania"

- krótko skomentował. Tymczasem ekspert-prowokator twierdzi, że znakomity występ Lewandowskiego nie zrobił na nim wrażenia i... nie zmienia zdania.

Hamann to były reprezentant Niemiec, zaliczył 59 meczów w narodowej kadrze tego kraju. Był zawodnikiem Bayernu Monachium, Newcastle United, Liverpoolu, Manchesteru City i Milton Keynes Dons. Karierę zakończył w 2011 roku. Jako trener prowadził klub z piątej ligi angielskiej, lecz jego przygoda trenerska zakończyła się kompromitacją, wygrał tylko 3 z 19 meczów.