Ambasadorowie krajów członkowskich przyjęli dziś w Brukseli mandat do rozmów ws. nowelizacji dyrektywy gazowej, która dotyczy gazociągu Nord Stream 2. Stanowisko Rady UE zawęża stosowanie regulacji, tak że w konsekwencji Nord Stream 2 miałby być objęty unijnym prawem tylko na wodach terytorialnych Niemiec.

Warunki prawne dla pozostałej części gazociągu musiałyby zostać wynegocjowane przez Niemcy z Rosją w ramach międzyrządowej umowy. Na treść tego porozumienia musiałaby się jednak zgodzić Komisja Europejska, która - jak wskazują dyplomaci z krajów przeciwnych Nord Stream 2 - będzie musiała kierować się przy tej ocenie unijnym prawem. Przedstawiciele tych państw podkreślają zarazem, że alternatywą dla przyjęcia stanowiska w tym kształcie była śmierć korzystnego dla nas projektu dyrektywy.

Według polskich dyplomatów, mandat państw członkowskich jest korzystny dla Polski i krajów przeciwnych rosyjsko-niemieckiemu projektowi.

- Dzisiejszy sukces w Brukseli to efekt konsekwentnej polityki rządu Mateusza Morawieckiego i osobistych starań premiera, który do ostatniej chwili prowadził w tej sprawie rozmowy z kluczowymi przywódcami Unii Europejskiej, w tym z premier Rumunii Vioricą Dancilą, przywódcami Grupy Wyszehradzkiej, czy prezydentem Francji Emmanuelem Macronem

- oświadczyła Kopcińska komentując doniesienia z Brukseli.

Jak dodała, Rada UE dostała jednoznaczny mandat do przyjęcia dyrektywy gazowej, która obejmie również gazociąg Nord Stream 2, tak jak od dawna proponowała Polska.

- Dzisiejszy przełom w negocjacjach pokazuje, że rząd premiera Morawieckiego prowadzi skuteczną politykę zagraniczną i potrafi przekonywać do naszych racji także te państwa, które początkowo były po przeciwnej stronie - dodała rzeczniczka rządu.

- Konsekwentnie bronimy interesów Polski i naszego regionu, nawet gdy jesteśmy za to krytykowani. Z tego sukcesu powinniśmy cieszyć się wszyscy, niezależnie od sympatii politycznych, bo zawarte dziś porozumienie, to ważny krok w stronę zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego Polski"- podkreśliła Kopcińska.

O osiągnięciu porozumienia przez państwa UE w sprawie dyrektywy, która ma uregulować m.in. gazociąg Nord Stream 2, poinformowała dziś oficjalnie kanclerz Niemiec Angela Merkel. Odmówiła ona jednocześnie ujawnienia szczegółów osiągniętego kompromisu. Według informacji Polskiej Agencji Prasowej ze źródeł dyplomatycznych, dzisiejsze stanowisko ambasadorów państw członkowskich, które zostało poparte niemal przez wszystkie kraje UE, zawiera francusko-niemiecką poprawkę dotyczącą aplikowalności terytorialnej przepisów.

Rozmowy między krajami członkowskimi toczyły się od listopada 2017 roku, kiedy KE przedstawiał projekt nowelizacji dyrektywy.

Z doniesień medialnych wynika, że z dzisiejszego kompromisu zadowolone są też kraje wspierające budowę gazociągu. Niemiecka agencja dpa napisała z Brukseli, powołując się na źródła dyplomatyczne, że w efekcie porozumienia na Nord Stream 2 mają zostać nałożone surowsze zobowiązania, ale też ma zostać zapewnione, że nie zagrożą one temu projektowi.