Ziobro był pytany w TVP Info o reakcję organów ścigania po ataku na dziennikarkę TVP Magdalenę Ogórek. Według niego prowadzone jest w tej sprawie postępowanie, ale - jak dodał - nie chce przesądzać o jego finale, bo prokuratura "porusza się w ramach obowiązującego prawa".

Podczas sobotniego protestu przed siedzibą TVP Info przy pl. Powstańców w Warszawie grupa kilkunastu osób utrudniała odjechanie samochodem dziennikarce tej stacji Magdalenie Ogórek. W sieci pojawił się film, na którym słychać okrzyki kierowane w stronę Ogórek: "wstyd", "sprzedajna kłamczucha", "zatrudnijcie dziennikarzy". Widać też, jak do szyb auta Ogórek protestujący przyklejają zapisane kartki papieru. Ostatecznie dziennikarce udało się odjechać z pl. Powstańców po interwencji policji.

W poniedziałek ukazał się wpis przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska na jego prywatnym koncie na Twitterze:

Kłamstwo organizowane przez władzę za publiczne pieniądze to perfidna i groźna forma przemocy, której ofiarami jesteśmy wszyscy. I wszyscy powinni solidarnie, w ramach prawa, przeciw temu kłamstwu protestować".

Ziobro mówił, że dziwi go postawa Donalda Tuska, który "zamiast tonować swoją wypowiedzią, zdaje się - zdaniem wielu tak to jest interpretowane - usprawiedliwiać napaść na kobietę, na dziennikarkę".

- Jest to tym bardziej zdumiewające, że Donald Tusk powinien wyciągnąć wnioski z historii, która się przydarzyła w Polsce już za czasów, gdy był premierem, kiedy jego partyjny kolega Janusz Palikot w 2010 roku, jako wiceprzewodniczący Platformy nawoływał do zabójstwa i wypatroszenia Jarosława Kaczyńskiego, a po kilku miesiącach były członek Platformy zamordował - w zastępstwie (zamiast) Jarosława Kaczyńskiego - działacza i pracownika biura Prawa i Sprawiedliwości

 - podkreślił minister.

Według Ziobry to jest zasmucające, bo od polityków "tej wagi, tej roli, tej refleksji, do jakich powinien zaliczać się Donald Tusk, Europejczyk całą ..., tak się przedstawia przynajmniej, jako wielki europejski polityk, powinno się oczekiwać wyższych standardów".

Tymczasem Donald Tusk dolewa benzyny do ognia, i to jeszcze w kontekście kobiety

 - podkreślił.

- To jest naprawdę zawstydzające, przecież pochodzi z polskiego kręgu kulturowego, gdzie jest atencja dla kobiet i szacunek, są wpisane w naszą tradycję i kulturę

- mówił szef MS.

Pytany, czemu jego zdaniem służył taki wpis szefa Rady Europejskiej, Ziobro wyraził nadzieję, że Tusk żałuje już tego wpisu i "zdobędzie się na refleksję, odetnie się od tej swojej nieprzemyślanej i niemądrej wypowiedzi". Zwrócił uwagę, że wpis ten jest "wprost też rozumiany, jako zachęta do tego typu nieakceptowanych zachowań".

Ziobro przyznał "ze smutkiem", że zgadza się z tymi opiniami, według których Tusk "pokazał oblicze dość cynicznego polityka, który niestety fałszywie wykazuje zatroskanie o sytuację w Polsce, o kulturę polityczną w Polsce".

- Bo tak naprawdę "podkręca" z daleka te emocje, chce, żeby jeszcze ten konflikt narastał

 - zaznaczył minister.

Szef resortu sprawiedliwości zwrócił uwagę, że "czym innym jest krytyka, nawet najsurowsza, czym innym jest debata, spór polityczny, on jest wpisany w istotę (demokracji), ale agresja, i wobec kobiety - naprawdę wstydziłby się Donald Tusk za takie słowa i takie wypowiedzi" - powiedział minister.