Szefowa Kancelarii Prezydenta Halina Szymańska podkreśliła po spotkaniu z przedstawicielami rolników, że rozmowa była długa. - Nie otrzymaliśmy listy postulatów skierowanych do prezydenta, ale rozmawialiśmy o wielu kwestiach (...) Mam wrażenie, że w naszej rozmowie wzajemne diagnozy trudności przez obie strony zostały potraktowane jako punkt wyjścia do sytuacji, kiedy rozwiązania dla rolnictwa będą wprowadzane w życie. Zachęcamy do udziału w rozmowach forum „Porozumienia rolniczego”, które jest miejscem wspólnego wypracowywania rozwiązań; udało się osiągnąć konsensus w sprawie uczestnictwa w nim AGROunii jako obserwatora - powiedziała.

Przed rozejściem się rolnicy zapowiedzieli „dalszą walkę”.

Protest rolników z całego kraju pod Pałacem Prezydenckim zaczął się około godz. 10.30. Wzięło w nim udział co najmniej tysiąc osób. Zgromadzeni mieli transparenty m.in. z hasłami: „Panie prezydencie, rolnictwo to nie talia kart. Tu się nie gra, nie blefuje, tylko ciężko pracuje”, „Filet z kurczaka z kością z Ukrainy prowadzi do zguby polskie rodziny”, „Głód poczujesz, rolnika uszanujesz”.

Szef resortu rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski ocenił, że dzisiejszy protest rolników w Warszawie to realizacja projektu politycznego, który ma stworzyć organizację mocniejszą niż wszystkie partie polityczne w Polsce. Na konferencji prasowej we Wrocławiu powiedział też:

- Nie mam szczególnych złudzeń, że protest rolników w Warszawie to realizacja projektu politycznego, który ma stworzyć organizację mocniejszą niż wszystkie partie polityczne w Polsce. Liderzy tego nie ukrywają. A władze – nie tylko taka szara myszka jak ja minister – ale również premier, prezydent mają słuchać i wykonywać polecenia tej organizacji.

Dziś rosyjska agencja TASS w korespondencji z Warszawy, powołując się na wywiad udzielony jej przez lidera AGROunii Michała Kołodziejczaka, napisała, że polscy rolnicy opowiedzieli się za uregulowaniem kontaktów z Rosją oraz zniesieniem sankcji i embarga handlowego. „Relacje z Rosją powinny zostać uregulowane. Polityka w sferze stosunków międzynarodowych często kształtowana jest przez Unię Europejską, którą Polacy popierają, chociaż z tego powodu bardzo często szkody ponoszą polscy rolnicy” - cytuje TASS wypowiedź Kołodziejczaka.

Według relacji opublikowanej w języku rosyjskim lider AGROUnii powiedział: - Widać, że sankcje nie przynoszą żadnych rezultatów, nie wpływają na politykę międzynarodową, ale z tego powodu szkody ponoszą zwykli obywatele”.

Protest pod Pałacem Prezydenckim rejestrowała m.in. jedna z rosyjskich telewizji.

Demonstracja przebiegła spokojnie. Zakończyła się przed godz. 15.