W Abu Zabi Franciszek przebywał na zaproszenie tamtejszego następcy tronu, księcia Muhammada ibn Zajeda an-Nahajana. Podczas audiencji w Watykanie zaprosił on papieża na międzynarodowe spotkanie międzyreligijne "Międzyludzkie braterstwo".

Podczas tego wydarzenia z udziałem kilkuset reprezentantów różnych religii Franciszek powiedział w poniedziałek, że "nie ma przemocy, która może być uzasadniona religijnie".

W imię Boga Stwórcy musi być bez wahania potępiona wszelka forma przemocy, ponieważ poważną profanacją imienia Boga jest używanie go do usprawiedliwienia nienawiści i przemocy wobec brata

 - mówił papież.

Podkreślił, że nikt nie może "instrumentalizować religii do podżegania do nienawiści, przemocy, ekstremizmu i ślepego fanatyzmu, używać imienia Boga, aby usprawiedliwiać akty zabójstwa, wygnania, terroryzmu i ucisku".

Franciszek odwiedził również Wielki Meczet Szejka Zajeda, założyciela i pierwszego przywódcy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Po wczorajszych uroczystościach, dedykowanych dialogowi z islamem, Franciszek poświęcił wtorek wspólnocie katolickiej, liczącej w tym kraju prawie milion osób. Odwiedził katedrę pod wezwaniem świętego Józefa. Przed odlotem z Abu Zabi odprawił mszę na miejscowym stadionie, w której uczestniczyło około 135 tys. osób; imigrantów ze 100 krajów, pracujących w Emiratach.

Papieska wizyta przypadła w 800. rocznicę historycznego spotkania świętego Franciszka z Asyżu z egipskim sułtanem Malikiem al-Kamilem w porcie Damietta nad odnogą Nilu w czasach krucjat. W marcu również w duchu dialogu z islamem papież odwiedzi Maroko