Atak na Magdalenę Ogórek przed siedzibą Telewizji Polskiej spotkał się z jednoznaczną reakcją wielu środowisk. Politycy, dziennikarze, internauci podkreślają, że nikt nie ma prawa traktować tak drugiego człowieka. Co ciekawe, sprawców napaści na Ogórek potępiają także sympatycy opozycji. Nierzadko ci sami, której od wielu miesięcy "podkręcali atmosferę" przeciwko dziennikarzom TVP.

A przecież napaść na Ogórek nie jest pierwszym atakiem na dziennikarza Telewizji Polskiej. W ostatnich latach dochodziło do nich wielokrotnie.

Jak pisaliśmy w grudniu 2017 r.: "podczas manifestacji "Obywateli RP" wypełniających swoje obowiązki reporterów TVP Info próbowano przepędzić wszelkimi sposobami. Jeden z demonstrantów był wyjątkowo agresywny. Kamerzyście zagroził, że "połamią mu łapy", a przechodzący mężczyzna wykrzykiwał wulgaryzmy prosto w twarz reporterki.

W pewnym momencie ktoś ku uciesze manifestujących nazwał dziennikarkę "sprzedajną k***ą", a inny mężczyzna skomentował to:

"Odpuść, do gó**a się nie przemawia."

Kilka razy agresja sympatyków opozycji skierowana została wobec Michała Rachonia, dziennikarza TVP Info i publicysty „Gazety Polskiej”.

Jak przypomniał dziś red. Rachoń, takie ataki to nie tylko zwykła napaść, lecz również próba wpłynięcia przemocą na pracę dziennikarza, czyli tłumienie krytyki prasowej rodzące odpowiedzialność karną:

Przypomnijmy ponadto, że śledztwo przeciwko Franciszkowi Jagielskiemu, właścicielowi firmy ochroniarskiej "Farmazon", zostało zawieszone ze względu na stan jego zdrowia. Tymczasem "ciężko chory" "Farmazon" w połowie grudnia uczestniczył w manifestacji KOD i nikt z opozycji nie dostrzegł w tym skandalu.

Ale czy takie zachowanie polityków PO i Nowoczesnej może dziwić, skoro Michał Szczerba - poseł PO zasiadający w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka (sic!) - w ciągu jednego dnia potrafi zamieścić dwa pogardliwe wpisy skierowane przeciw Danucie Holeckiej, dziennikarce TVP prowadzącej program "Minęła 20"?