Głównym celem zajęć było sprawdzenie gotowości pododdziałów do wykonania marszu po wyznaczonej trasie, zapoznanie się z charakterystyką dróg, ukształtowaniem terenu oraz zajęcie rejonu odpowiedzialności (rejon Doliny Rospudy). Zajęcia rozpoczęły się 30 stycznia od alarmowego opuszczenia miejsca stałej dyslokacji pododdziałów, które na sygnał podany przez Taktyczne Centrum Operacyjne 15. GBZ rozpoczęły przemieszczenie po drogach północno – wschodniej części Polski. Jest to przedsięwzięcie cykliczne, podczas którego każda zmiana żołnierzy Batalionowej Grupy Bojowej musi wykonać co najmniej dwa razy — czytamy na oficjalnym portalu giżyckiej brygady.

Na publiczne drogi wyjechały ciężkie pojazdy 15GBZ i wojsk sojuszniczych między innymi Samobieżne Moździerze M120 RAK, Bojowe wozy Piechoty BWP-1, HMMWV, działa przeciwlotnicze  Oerlikon GDF-003, bojowe wozy piechoty M2 Bradley czy czołgi M1 Abrams. Po raz pierwszy na tak dużą skalę zrealizowano przemieszczeniem ciężkiego sprzętu z wykorzystaniem zestawów niskopodwoziowych. Była to bardzo skomplikowana operacja, która wymagała dużej koordynacji pod względem operacyjnym i logistycznym. Całość działań pododdziałów NATO i 15. GBZ została wcześniej uzgodniona z władzami administracji publicznej i była wspierana przez Policję oraz Żandarmerię Wojskową — podaje giżycka brygada.