Przy zasięgu ponad 1300 km (...) pocisk ten potrzebuje bardzo niewiele czasu na osiągnięcie gotowości i może przemieszczać się na niskim pułapie" - powiedział minister obrony i logistyki sił zbrojnych Iranu Amir Hatami telewizji państwowej podczas ceremonii odsłonięcia rakiety.

Jak poinformował, nowa rakieta ziemia-ziemia o nazwie "Howeizeh" pochodzi z rodziny pocisków manewrujących dalekiego zasięgu Soumar, które zostały zaprezentowane w 2015 roku.

Według zachodnich ekspertów Iran często wyolbrzymia swoje możliwości w zakresie uzbrojenia, aczkolwiek istnieją obawy co do posiadania przez Iran rakiet balistycznych dalekiego zasięgu - zwraca uwagę agencja Reutera.

W połowie stycznia Iran poinformował o wystrzeleniu satelity, który jednak nie zdołał osiągnąć zamierzonej orbity. USA ostrzegały Teheran, by nie odpalał rakiet, gdyż ich zdaniem jest to naruszenie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ ze względu na wykorzystanie technologii pocisków balistycznych. Stany Zjednoczone obawiają się, że technologia balistyczna o dalekim zasięgu używana do umieszczenia satelitów na orbicie może być również wykorzystana do przenoszenia głowic bojowych.

Program rakietowy Iranu budzi coraz większe zaniepokojenie wspólnoty międzynarodowej, co dotyczy zwłaszcza pocisków balistycznych o zasięgu 2000 km, uważanych za potencjalny środek ataku na jego regionalnych wrogów - Izrael i Arabię Saudyjską. Dane wywiadowcze wskazują, że w 2018 roku wyraźnie zwiększyła się częstotliwość irańskich testów rakietowych.