Po śmierci Pawła Adamowicza pod adresem TVP padały oskarżenia, jakoby była ona współodpowiedzialna za zabójstwo prezydenta Gdańska.

Już przed pogrzebem takie sądy wygłaszali m.in. prezydenci Sopotu i Poznania, na pogrzebie nie pohamował się Aleksander Hall. Do chóru dołączyli posłowie PO, Nowoczesnej oraz Teraz! Posłowie Platformy urządzili nawet bojkot TVP.

O to, że Adamowicz był przez TVP "grillowany" mówiła już kilka dni po pogrzebie męża, jego żona Magdalena w wywiadzie dla TVN24.

Pojawiły się kuriozalne zarzuty, jakoby Stefan W., zabójca Adamowicza, oglądał w więzieniu tylko Telewizję Publiczną. Narrację tę szybko obalił współwięzień Stefana W., który zaprzeczył plotce wyssanej z palca.

Dzisiaj w Sejmie wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki przypomniał, że Stefan W. siedział w więzieniu od 2013 roku. Jak wszyscy pamiętamy rządziła wtedy koalicja PO-PSL, a prezesem TVP na pewno nie był Jacek Kurski...