Zbigniew Ziobro, odpowiadając na pytania posłów, mówił, że Stefan W. w wyjaśnieniach, jakie złożył, podał, że po wyjściu z zakładu karnego "poleciał niezwłocznie do Warszawy".

Był pod Pałacem Prezydenckim, był hotelach, gdzie znajdują się kasyna do gry. Z jego wyjaśnień wynika również, że rozważał wejście na teren Pałacu Prezydenckiego

 - powiedział.

Powtórnie przesłuchano podejrzanego w dniu 28 stycznia 2019 r. W trakcie tego przesłuchania m.in. deklarował, że oglądał wszystkie kanały telewizyjne, bo nie jest prawdą, bo tutaj padło pytanie, stwierdzenie, że w zakładach karnych można oglądać tylko jeden kanał telewizyjny, że jest to telewizja publiczna, to jest nieprawda. Oglądał wszystkie programy telewizyjne różnych stacji, które są dostępne

- dodał.

Minister Ziobro mówił także, że w sprawie przesłuchano ponad 140 świadków - niektórych z nich wielokrotnie.

Podkreślił również, że obecnie weryfikowane są wyjaśnienia podejrzanego oraz różne sygnały, które prokuratura uzyskuje w tej sprawie od różnych świadków. 

Ziobro podkreślił, że poza głównym śledztwem toczą się dwa kolejne postępowania. Dodał, że dotyczą one oceny prawidłowości zapewnienia bezpieczeństwa osób uczestniczących w WOŚP w Gdańsku oraz kwestii składania fałszywych zeznań.

Dotychczasowe ustalenia wykazały, że ten podejrzany o składanie fałszywych zeznań werbował pracowników do pracy. Zdecydowana większość pracowników nie posiadała żadnego przeszkolenia w zakresie ochrony osób i mienia; nie wymagano od nich jakichkolwiek zaświadczeń; nie wymagano od nich zaświadczeń o niekaralności. Okazało się też, że zatrudniano osoby karane lub z orzeczeniem całkowitej niezdolności do pracy i osoby nieletnie

 - wskazał.

Zbigniew Ziobro dodał, że prokuratura bada też wątki związane z działaniem Służby Więziennej i Policji.