Zagrożenia wojennego Rosjanie obawiali się również w poprzednich latach - od 2014 roku, czyli od początku kryzysu ukraińskiego. Na przykład, w styczniu 2015 roku taką obawę wyrażało aż 68 proc. Później wskaźnik ten spadał. W najnowszym sondażu, przeprowadzonym w grudniu 2018 roku, 56 proc. Rosjan wyraziło opinię o istnieniu zagrożenia wojennego ze strony innych państw. 39 proc. uważało, że takiego zagrożenia nie ma.

Jednocześnie 88 proc. badanych wyraziło przekonanie, że armia rosyjska jest w stanie obronić kraj. Wiarę w możliwości sił zbrojnych Rosjanie wyrażali również w poprzednich latach, w czasie kryzysu ukraińskiego i rozpoczętej w 2015 roku interwencji rosyjskiej w Syrii. Od tego czasu wskaźnik ten utrzymuje się powyżej 80 proc., ale obecny poziom - 88 proc. - jest najwyższy w historii prowadzenia sondaży.

Zdaniem socjologa z Centrum Lewady Leonida Wołkowa obawy przed wojną wynikają z ogólnego poczucia konfliktu z Zachodem i izolacji Rosji. Respondenci, którzy biorą udział w badaniach prowadzonych przez socjologów, często mówią, iż „wojna już trwa, tylko na razie jest to zimna wojna” - powiedział Wołkow portalowi RBK. Jak dodał, zdaniem badanych w wojnie tej przeciwko Rosji występują Stany Zjednoczone, ale czynią to „rękami krajów europejskich i Ukrainy”.

Politolog Michaił Winogradow ocenia, że na wysoki stopień napięcia w społeczeństwie może wpływać to, że obywatele widzą wiele wydarzeń międzynarodowych, które w mediach przedstawiane są jako przejawy nieżyczliwości i agresji wobec Rosji. Media państwowe prezentują wiele wydarzeń - jak np. sytuację w Wenezueli - jako mające związek z Rosją. Ponadto program telewizji jest „militarystyczny”. Informuje ona o regularnych ćwiczeniach wojskowych, co tworzy wrażenie atmosfery przedwojennej - tłumaczy ekspert w rozmowie z RBK.