Jak już informowaliśmy na łamach Niezalezna.pl mimo licznych apeli i próśb, które pojawiły się wraz z tragiczną śmiercią prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, nie ustają próby podgrzewania emocji i politycznego sporu. Przejawem tego jest także skandaliczna grafika, która od kilku dni krąży w mediach społecznościowych.

Jej autorem jest Szymon Szymankiewicz, pracownik poznańskiego Uniwersytetu Artystycznego. Mężczyzna wydał w tej sprawie oświadczenie, jednak plakat wciąż widnieje na jego profilu na portalu społecznościowym.

Autor haniebnej grafiki twierdzi, że "nie stanowi mowy nienawiści", a ma jedynie... skłaniać do refleksji. Oczywiście plakat jest według autora "wynikiem twórczości artystycznej".

Niniejszym oświadczam, że plakat, który wywołał kontrowersje i medialne poruszenie nie stanowi mowy nienawiści i nie zawiera wezwania do niej. Ma on jedynie skłaniać do refleksji. Plakat jest wynikiem indywidualnej twórczości artystycznej i nie reprezentuje żadnej instytucji, w szczególności Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. Wbrew oświadczeniom mediów nigdy nie był on publikowany na stronach Uniwersytetu, ani powiązanego z nim portalu „The Culture of The Poster”. Wszystkich, których dotknął czas publikacji najmocniej przepraszam

- napisał Szymon Szymankiewicz na Facebooku i jeszcze raz udostępnił grafikę.

Zapytaliśmy władze uczelni, której pracownikiem jest Szymankiewicz o to, jakie spotkają go konsekwencje za stworzenie skandalicznej grafiki. W oświadczeniu rektora Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu przesłanym do naszej redakcji, czytamy, że uczelnia odcina się od "dzieła" swojego pracownika.

Prof. dr hab. Wojciech Hora wspomina też o konsekwencjach w postaci... odsunięcia od moderowania strony internetowej uczelni "The Culture of the Poster".