Szef rządu był pytany w TVP1, czy po wyborach parlamentarnych możliwa jest koalicja PiS z PSL. Morawiecki mówił, że "dla dobra Polski trzeba rozmawiać ze wszystkimi".

Trzeba starać się porozumiewać ze wszystkimi, chociaż będziemy walczyć o samodzielną większość

- zapowiedział.

Zdaniem premiera "najlepiej i najbardziej skutecznie" rządzi się mając samodzielną większość w Sejmie.

Ale jesteśmy gotowi do rozmowy, z tym, że to oczywiście daleko za wcześnie, bo nie wiem, jaki będzie skład przyszłego parlamentu

- zaznaczył szef rządu.

"Trzeba podchodzić do tego i z pokorą, ale też walecznie, bo chcemy przekonać do siebie ludzi, społeczeństwo, Polaków. Pokazać, co udało nam się zrobić i myślę, że w najbliższych kilku miesiącach będzie na to jeszcze dużo czasu" - powiedział szef rządu.

Premiera zapytano też, czy krajobraz po wyborach do Parlamentu Europejskiego ulegnie zmianie. "Nie tylko może ulec zmianie, ale jest niemal pewne, że ulegnie zmianie. Wydaje się, że może dojść do bardzo głębokich przetasowań. Może dojść do zmiany układu sił w wielu miejscach" - oświadczył Morawiecki. Jego zdaniem wiele partii politycznych, które dzisiaj nie odgrywają podstawowej roli, będzie miało dużo więcej do powiedzenia.

Szef rządu był też pytany, w jaki sposób zmieniać UE, żeby kolejne kraje nie chciały występować ze Wspólnoty.

Na pewno należy wsłuchać się w głos parlamentów krajowych, które są wyrazicielem woli i głosów poszczególnych narodów

- wskazał premier.

Morawiecki powiedział, że trwają prace nad procedurą czerwonej kartki, która ma umożliwić "zmuszenie Komisji Europejskiej do głębokiej refleksji w stosunku do legislacji, którą proponuje". "Jest szansa na to, że wiele krajów przekonamy do pogłębionej reformy UE" - wskazał.