Dzisiaj Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy noweli ustawy o IPN zawierające pojęcia "ukraińscy nacjonaliści" i "Małopolska Wschodnia" są niezgodne z konstytucją. Przepisy te w połączeniu z art. 55 ustawy o IPN miały umożliwić wszczynanie postępowań karnych wobec tych osób, które zaprzeczają np. zbrodni wołyńsko-galicyjskiej, dokonanej na Polakach przez Ukraińską Powstańczą Armię w okresie II wojny światowej.

- Tak jak pan prezydent podkreślał w swoim wniosku, zarówno pojęcie "nacjonalistów ukraińskich", jak też pojęcie "Małopolski Wschodniej" nie zostały przez ustawodawcę tutaj w żaden sposób zdefiniowane, co mogło rodzić pewne problemy zwłaszcza u organów stosujących prawo

 - powiedziała Surówka-Pasek.

Minister zwróciła uwagę, że precyzyjne określenie terminu "ukraińscy nacjonaliści" jest istotne dla ustalenia znamion czynu zabronionego.

- Sama penalizacja czynów polegających na zaprzeczaniu tym zbrodniom (ukraińskich nacjonalistów) została de facto zdefiniowana poprzez pojęcie osoby, która dokonuje (zbrodni) jako tego nacjonalisty ukraińskiego. I tutaj połączenie tych dwóch elementów, czyli brak definicji ustawowej tego pojęcia nacjonalistów wraz z tym właśnie sposobem skonstruowania odpowiedzialności, powodowało, że organy stosujące prawo mogłyby mieć problem z zastosowaniem tych przepisów w praktyce

 - tłumaczyła.

Odnosząc się do pojęcia "Małopolski Wschodniej" minister zauważyła, że pojawiało się ono tylko kilka razy w okresie dwudziestolecia międzywojennego.

- Również i tutaj powstałby problem ze zdefiniowaniem, które tereny należy uważać za Małopolskę Wschodnią, a w związku z tym, które zbrodnie, w którym miejscu popełnione, należałoby w ten sposób oceniać z punktu widzenia przepisów ustawowych

 - powiedziała.

- To orzeczenie trybunału, zwłaszcza konkluzja tego orzeczenia pana sędziego sprawozdawcy, były bardzo trafne

 - podsumowała Surówka-Pasek.