Żołnierze z kompanii rozpoznawczej pancernej brygady pokonali wiele kilometrów pasa ćwiczeń taktycznych. Głównym zadaniem było wykonanie marszu ubezpieczonego połączonego z patrolowaniem. W trakcie kilku godzin zajęć zwiadowcy w głównej mierze doskonalili to, czego nauczyli się już wcześniej. Doskonalili szyki piesze, w jakich przemieszczają się żołnierze – diament, strzała, rząd oraz szachownica — czytamy na portalu.

Żołnierze podczas zajęć uczą się współdziałania, przestrzegania obowiązujących zasad i procedur, a także szybkiego i odpowiedniego reagowania na wydarzenia, które mogą ich zaskoczyć. Zwiadowcy nie mogą zapominać o właściwym zachowaniu podczas przemieszczania się po drogach, pokonywania skrzyżowań czy przepustów. Każda wykonywana czynność powinna być przemyślana i wykonywana dokładnie i precyzyjnie. Istotne jest oczywiści ciągłe prowadzenie obserwacji w określonych sektorach, wzajemne ubezpieczanie się, a także porozumiewanie się poprzez użycie określonych sygnałów, tak aby w jak największym stopniu unikać wszelkich demaskujących dźwięków — podaje portal pancernej brygady.

Żołnierze wszystkich pododdziałów 10. Brygady Kawalerii Pancernej spędzają dużo czasu poza rejonem jednostki. Kawalerzystów ze Świętoszowa można spotkać tam, gdzie czują się najlepiej, czyli na Pasie Taktycznym oraz na strzelnicach. 3. Kompania zmechanizowana wtorek spędziła na Strzelnicy Bojowej Piechoty. Dragoni przez kilka godzin doskonalili swoje umiejętności strzeleckie. Przenikliwe zimno nie stanowiło dla nich żadnego problemu. Na twarzach żołnierzy z batalionu zmechanizowanego malowało się skupienie za każdym razem, kiedy stawali na linii wyjściowej i oczekiwali na komendę kierownika strzelania - informuje 10. BKPanc.

W lutym dragonów z batalionu zmechanizowanego czeka szkolenie w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Wędrzynie. Tam będą przemierzać kilometry Pasa Taktycznego, a na strzelnicach doskonalić swoje umiejętności w prowadzeniu celnego ognia do celów stałych, ukazujących się i ruchomych.