Jan Palach oblał się benzyną i podpalił na placu Wacława w centrum Pragi 16 stycznia 1969 roku. W pozostawionym liście napisał, że chce obudzić Czechów i Słowaków z obojętności, która charakteryzowała społeczeństwo Czechosłowacji w pięć miesięcy po rozpoczęciu interwencji wojsk Układu Warszawskiego w sierpniu 1968 r. Zwracał uwagę na wprowadzoną cenzurę i chciał, aby władze wstrzymały wydawanie gazety przedstawiającej racje sił okupacyjnych. Palach zmarł w trzy dni później, a jego czyn stał się na całym świecie symbolem walki z biernością. Miał naśladowców – w ciągu kilku miesięcy w  Czechosłowacji, aż 26 osób podpaliło się, siedem zmarło. Przed nim aktu samospalenia w ramach protestu przeciw inwazji na Czechosłowację dokonał w Warszawie Ryszard Siwiec.

Na czyn Palacha są różne poglądy. Jedno jest jasne, to był wyraz poświęcenia na rzecz wolności i demokracji. Nie można zapomnieć o jego czynie. Również dlatego, że wolność i demokracja, za które Palach oddał życie, także i dzisiaj nie są oczywistością, i można je stracić szybciej, niż wydaje się to na pierwszy rzut oka.

– powiedział podczas uroczystości rektor UK Tomasz Zima. Jego zdaniem Palach należy do najwybitniejszych postaci nowożytnej historii Czechosłowacji i Czech oraz czołowych bojowników o wolność i demokrację.

Przedstawicielka studentów UK Daniela Czechova złożyła ślubowanie, że młodzi ludzie zrobią wszystko, aby o czynie Palacha wiedziały kolejne pokolenia. „Aby mogły to zrozumieć, muszą znać szerszy kontekst ówczesnych czasów” – powiedziała. 

W kościele Najświętszego Zbawiciela w Pradze odprawiono we wtorek wieczorem mszę w intencji Palacha. Ks. Tomasz Halik przypomniał, że czyn Palacha był skierowany przeciwko rezygnacji narodu czeskiego i przeciwko rządzącej władzy komunistycznej, która starała się zniszczyć pozostałości „praskiej wiosny”.  

Student Jan poprzez swój czyn stał się światłem absolutnym, które miało w tej szarości półprawd i iluzji oświetlić prawdę o nas samych. 

– powiedział ks. Halik. Dodał, że Palach pokazał, iż prawda ma większe znaczenie niż życie.