W rozmowie z Jarosławem Kuźniarem w programie Onet Rano Bartłomiej Sienkiewicz przekonywał, że zabójstwo Pawła Adamowicza było „mordem politycznym”, a nie „atakiem szaleńca”.

Morderca na ustach miał przeciwników politycznych z partii, z której prezydent Adamowicz się wywodził (...). Jeśli nie zdamy sobie sprawy z tego  co się stało, to nigdy z tego nie wyjdziemy.
- mówił w Onecie były. szef MSWiA.
 
Dalej Sienkiewicz ubolewał nad problemem w karaniu za „mowę nienawiści” przekonując, że co prawda w polskim prawie jest „szereg przepisów ograniczających mowę nienawiści”, choć same definicji „mowy nienawiści” wciąż brakuje.

Z wykonawstwem przepisów bywa różnie. Orzecznictwo sądów jest też dość niekonsekwentne. Prokuratura działa  jak jej polityczni włodarze podyktują.
- mówił Bartłomiej Sienkiewicz.

 

Dość szybko były minister w rządzie PO-PSL wykorzystał okazję do ataku na rząd premiera Morawieckiego i Prawo i Sprawiedliwość.

To jest kryzys demokracji, republiki. Atmosfera, wzrastająca nienawiść wyrażająca się w wezwaniach do śmierci. Dotychczasowe prawo nie działa
- grzmiał Sienkiewicz.

Jednocześnie przyznał, że „każdy uczestnik życia publicznego powinien się  uderzyć w piersi”. Szybko jednak zastrzegł, że „nie ma symetrii” między tym, co działo się za rządów PO a co dzieje się teraz.
 
Odnosząc się do przywoływanego w kontekście zabójstwa Pawła Adamowicza ataku na biuro PiS i zabójstwo Marka Rosiaka, Bartłomiej Sienkiewicz zaczął przekonywać, że w zasadzie „nie ma znaczenia, czy napastnikiem był szaleniec, czy były członek partii”.

Jeśli ktoś przekracza granice życia i śmierci, to bez znaczenia w jakim stanie to dokonuje. Coś się zmieniło w Polsce na gorsze.
- mówił Kuźniarowi były minister w rządzie PO-PSL.
 
Sienkiewicz ostro zaatakował też prezydenta Andrzeja Dudę i premiera Mateusza Morawieckiego za to, że jego zdaniem nieodpowiednio zachowali się po śmierci Pawła Adamowicza. Polityk Platformy oświadczył, że na drugi dzień po śmierci Marka Rosiaka w Łodzi pojawili się prezydent Bronisław Komorowski, premier Donald Tusk i marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna.

A teraz mieliśmy dwa tweety prezydenta i premiera. Nie da się odłączyć polityki od tego morderstwa.
- mówił Sienkiewicz.

Trudno nie odnieść wrażenia, że słowa Sienkiewicza są pewną formą kontynuacji skandalicznego wywodu Dariusza Rosatiego, który przekonywał, że zabójstwo Adamowicza to „pierwszy mord polityczny w Polsce po 1989 roku.