O tragedii pisze "The Guardian". Niestety, dziennikarze nie powstrzymali się od politycznych aluzji.

Adamowicz, popularny i liberalny prezydent, od dawna uważany był za znienawidzoną postać w skrajnie prawicowych kręgach za energiczną obronę uchodźców oraz praw LGBT, ale nie pojawiły się dowody, że atak był umotywowany politycznie

- pisze The Guardian.

O zbrodni poinformowało BBC.

Pochodził z Gdańska i był prezydentem od 20 lat. Premier Mateusz Morawiecki opisał morderstwo Adamowicza jako ogromną tragedię dla kraju. W odpowiedzi na zamach planowane są w całej Polsce antyprzemocowe marsze.

- czytamy.

Z kolei CNN przypomina słowa Pawła Adamowicza, jakie ten zamieścił na swoim profilu w mediach społecznościowych.

Bezczelny atak miał miejsce podczas finału akcji charytatywnej, znanej jako Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, kiedy Adamowicz dziękował wszystkim, którzy pomogli zebrać fundusze na sprzęt medyczny. "W moim sercu Gdańsk zajmuje pierwsze miejsce, chcę nowoczesnego, sprawiedliwego, przyjaznego i otwartego Gdańska, Gdańska, gdzie wszyscy dobrze żyją, pracują, rozwijają się i wychowują dzieci" - pisał o sobie na swoim koncie na Facebooku.

Włoska "La Repubblica" śmierć Pawła Adamowicza uznaje za najważniejszy temat dnia.

Człowiek, który zadźgał prezydenta nazywa się Stefan W., ma 27 lat i według wiceministra spraw wewnętrznych Jarosława Zielińskiego cierpiał na zaburzenia psychiczne. Dochodzenie stara się wyjaśnić, jak człowiek, który właśnie wyszedł z więzienia po odbyciu wyroku skazującego za napad zbrojny w banku, wszedł w posiadanie przepustki prasowej, z którą wchodził na scenę.

- czytamy na stronie gazety.

Z kolei niemiecki "Der Spiegel" spekuluje o "akcji odwetowej".

Mówi się, że ten człowiek krzyczał w czasie ataku, że został niewinnie uwięziony. Agencja PAP donosiła na podstawie materiału wideo ze zdarzenia, że atakujący obwinił obecną partię opozycyjną PO za jego zatrzymanie. Adamowicz należał do niej do 2015 roku.

- donosi niemiecki tygodnik.

Największe media belgijskie informują o śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Agresja wywołała szok w Polsce, kraju, w którym od upadku komunizmu prawie trzydzieści lat temu nie doszło do takiego brutalnego incydentu z wyjątkiem zastrzelenia w Łodzi w 2010 roku członka Prawa i Sprawiedliwości"

- podkreśla na swym portalu główny francuskojęzyczny nadawca radiowo-telewizyjny RTBF.

"Le Soir" akcentuje w wydaniu online, że według wstępnych informacji zabójstwo Adamowicza było motywowane najprawdopodobniej względami osobistymi, a nie politycznymi.

Paweł Adamowicz zmarł w szpitalu dziś po południu. Trafił tam wczoraj wieczorem po ataku nożownika podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.