Nie obędzie się jednak bez tematów tabu, którymi rząd ani myśli się zajmować. Francuzi chcą dyskutować m.in. o tzw. małżeństwach dla wszystkich, czyli przede wszystkim dla homoseksualistów, a także o innych kwestiach niewygodnych dla rządu. Ten jednak postanowił zawęzić rozmowy do czterech głównych tematów: podatków, transformacji ekologicznej, organizacji państwa i jego urzędów oraz stanu demokracji. Trudno spodziewać się przełomu, jeśli zważyć, że tylko 30 proc. ankietowanych Francuzów wierzy, iż debata przyniesie jakieś rozwiązania.