Jak pisał dziś portal niezalezna.pl, spore zamieszanie wywołała informacja o zatrzymaniu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego obywatela Polski oraz obywatela Chińskiej Republiki Ludowej pod zarzutem szpiegostwa. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że jeden z zatrzymanych to były pracownik ABW, natomiast drugi to pracownik wysokiego szczebla polskiego oddziału Huawei.

Chiński gigant od kilku miesięcy jest przedmiotem szczególnego zainteresowania zachodnich służb. W grudniu ub.r. na wniosek USA Kanada aresztowała wiceszefową Huawei Meng Wanzhouz z powodu złamania sankcji wobec Iranu. Meng to córka założyciele Huawei, byłego oficera Chińskiej Armii Ludowo Wyzwoleńczej Ren Zhengfeia.

Jak pisała 30 października 2014 r. w „Gazecie Polskiej Codziennie” Hanna Shen, „zdaniem ekspertów Komunistyczna Partia Chin wpompowała miliardy dolarów w Huawei, a chińska agencja szpiegowska ma swoją siedzibę w głównym biurze firmy”.

Mimo iż skandal wokół zachowania komunistycznego wywiadu zahacza coraz to nowe państwa świata, to właśnie pod adresem Polski padły dziś publicznie słowa pogardy z ust Chińczyków. Chodzi o wpis szefa anglojęzycznej wersji głównego organu prasowego Komunistycznej Partii Chin (KPCh) „Global Times” Hu Xijin’a na jednym z portali społecznościowych.

Komentując wiadomość o zatrzymaniu przez ABW Chińczyka Hu napisał:

„Czy w Polsce jest coś godnego, co Huawei mógłby ukraść? Polskie służby bezpieczeństwa sobie pochlebiają. Czy to już wstyd, jeżeli któreś z państw nie aresztuje chińskiego szpiega?”

- napisał z arogancją o Polsce pracownik komunistycznych mediów propagandowych.