Serbska państwowa telewizja podała, że kilka miejscowości na południowym zachodzie kraju wprowadziło środki nadzwyczajne i ostrzeżenia przed nasypywanymi przez silny wiatr zaspami na drogach. Około dziesięciu wsi w okolicach Raszki jest odciętych od świata. Sytuacja nadzwyczajna obowiązuje także w rejonie miast Nova Varosz i Luczani. W regionie zamknięto większość szkół. Mieszkańcom dostarczane jest zaopatrzenie. Drogowcy wystosowali apel, by nie udawać się w podróż, jeśli to nie jest konieczne. Apel dotyczy też położonego bardziej na wschód Vranja. Według serbskiego stowarzyszenia motoryzacyjnego AMSS utrudnienia na drogach są na terenie całego kraju, poza samą północą Wojwodiny.

W sąsiedniej Czarnogórze trzy miasta nad Adriatykiem: Bar, Sutomore i Ulcinj są pozbawione dostaw prądu. W czwartek w wyniku zamieci uszkodzona została sieć energetyczna. Według meteorologów początek stycznia w tym kraju nie był tak zimny od kilkudziesięciu lat. "Po raz pierwszy od dziewięciu lat w styczniu w stolicy (Podgoricy) jest śnieg" - powiedział w państwowej telewizji meteorolog Dragan Burić.

W gminie Kladanj w środkowej Bośni i Hercegowinie opady śniegu przyczyniły się do zakłóceń w dostawie prądu i usług telekomunikacyjnych. "Ze względu na obfite opady śniegu, w niektórych miejscach jego warstwa sięga jednego metra, nieprzejezdne są niektóre drogi. Potrzebujemy więcej sprzętu. Brakuje nam środków i pieniędzy" - podkreślił Zijad Vejzović z miejscowej agencji ochrony cywilnej.

Z Chorwacji napływają doniesienia o kolejkach ciężarówek na przejściach granicznych z Węgrami, m.in. Kelebija-Tompa i Horgosz-Roeszke.