Mike Pompeo dodał, że międzynarodowa konferencja miałaby się odbyć w Polsce w dniach 13-14 lutego i "koncentrować się na stabilności, pokoju, wolności i bezpieczeństwie w regionie Bliskiego Wschodu, a jej ważnym elementem byłoby zapewnienie, że Iran nie jest destabilizującym czynnikiem".

Zbierzemy razem kilkadziesiąt państw z całego świata. Będą się one koncentrować na stabilności, pokoju, wolności i bezpieczeństwie tu, w regionie Bliskiego Wschodu, a ważnym elementem ma być zapewnienie, że Iran nie jest destabilizującym czynnikiem.

- powiedział Pompeo w Egipcie, gdzie przebywał w ramach podróży po dziewięciu państwach bliskowschodnich, mającej na celu wyjaśnienie amerykańskiej polityki względem regionu.

Amerykański sekretarz stanu dodał, że na konferencję przyjadą przedstawiciele państw z Azji, Afryki, zachodniej półkuli, Europy i Bliskiego Wschodu.

Z informacji Fox News wynika, że oświadczenie Pompeo jest kolejnym elementem tego, co administracja Donalda Trumpa nazywa „kampanią nacisku” na Iran, której poprzednimi elementami były wycofanie się Stanów Zjednoczonych z porozumienia nuklearnego z Iranem oraz przywrócenie sankcji zniesionych na mocy tego porozumienia.