Uzasadniając wyrok w sprawie wytoczonej przeciwko redaktorowi Sakiewiczowi, sędzia Agnieszka Derejczyk podkreśliła, że sąd przychylił się do argumentacji redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” i jego pełnomocników.

W mojej opinii szczególnie znamienny jest przykład sądu z Krakowa. Będę zachęcał pana przewodniczącego Timmermansa, aby się przyjrzał temu przykładowi bardzo uważnie. Wszystko wskazuje bowiem na to, że działała tam zorganizowana grupa przestępcza. A na pytanie o bunt odpowiem tak: ja widzę ogromne pole do współpracy, do dialogu ze środowiskiem sędziowskim. Mamy 10 tysięcy sędziów i ogromna część z nich nie chce żadnego buntu, nie widzi zagrożenia

– stwierdził premier Mateusz Morawiecki w czerwcowym wywiadzie dla tygodnika "Gazeta Polska".

I sprostowania do tych słów żądali sędziowie z Krakowa. Sąd oddalił jednak ich pozew.

W rozmowie z portalem Niezalezna.pl wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik podkreślił, że "w akcie oskarżenia przeciwko byłemu prezesowi Sądu Apelacyjnego w Krakowie został przytoczony przepis dotyczący udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i o to jest oskarżany".

To, co powiedział premier jest zgodne z prawdą. Wielokrotnie różne osoby mówiły o tym, że w tym sądzie działała zorganizowana grupa przestępcza, w której uczestniczył były prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie. I to jest zgodne z prawdą

- dodał wiceminister Wójcik.