Dzięki monitoringowi, kalifornijska policja namierzyła 33-latka, który w sobotę nad ranem najpierw oddał mocz w cudzym ogrodzie, a potem, przez trzy (!) godziny lizał domofon jednego z domów. Co prawda właścicieli nie było w środku, ale w domu spały ich dzieci. Po zarejestrowaniu "paranormalnej" aktywności na monitoringu zaskoczeni właściciele powiadomili policję, która szybko ustaliła tożsamość mężczyzny.