Albo zapomnieli, albo po prostu nie wiedzą (co jest bardzo prawdopodobne), że dzięki Kościołowi istnieje państwo polskie. Przez wieki odważni kapłani wspierali i ginęli za działania niepodległościowe; byli szykanowani i prześladowani – gdyby nie oni, nie byłoby naszej niepodległości. Teraz hałaśliwa grupka krzykaczy podąża śladami Janusza Palikota, który wiadomo jak skończył w polityce. Nie bacząc na to, Grzegorz Schetyna, lider PO, chce budować wielką koalicję anty-PiS, włączając w to jawnych wrogów Kościoła. Jak to się skończy, można z góry przewidzieć, ciekawe tylko, czy w tę antykościelną formację włączy się PSL. Jeżeli tak będzie, wyborcy ludowców albo nie zagłosują, albo poprą inna partię: oni doskonale wiedzą, jak ważną rolę w naszej tożsamości odgrywa wiara katolicka.