Dziś po południu w warszawskiej siedzibie PiS odbyło się spotkanie lidera tej partii Jarosława Kaczyńskiego z wicepremierem, szefem MSW Włoch, Matteo Salvinim. Oprócz prezesa PiS uczestniczyli w nim m.in. wicemarszałek Senatu Adam Bielan, pełnomocnik premiera ds. dialogu międzynarodowego Anna Maria Anders oraz eurodeputowani PiS: Tomasz Poręba i Ryszard Legutko.

- Rozmowa pozytywna i pełna wzajemnego zrozumienia. Podniesiono także kwestie, w których istnieje rozbieżność poglądów pomiędzy PiS a Ligą. Rozmowy otworzyły drogę do dalszych kontaktów odnoszących się do kwestii przyspieszenia rozwoju państw UE i zapewnienia UE właściwego mocnego miejsca w skali globalnej

 - napisała rzeczniczka PiS na Twitterze.

Salivini, który jest też szefem prawicowej partii Liga, przybył do Warszawy na zaproszenie szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego. Ich spotkanie odbyło się dziś przed południem.

Przed tygodniem włoska "La Repubblica" informując, że podczas wizyty Salvini spotka się z Kaczyńskim pisała, że głównym tematem ich rozmów ma być zawarcie porozumienia przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego.


Salvini jest wicepremierem i szefem MSW w rządzie Giuseppe Contego, który został zaprzysiężony w czerwcu 2018 r. Wśród włoskich polityków Salvini budzi największe i skrajne emocje; jest uwielbiany przez zwolenników prawicowej partii Liga, której jest liderem, a krytykowany przez środowiska lewicowe.

Liga pod jego przywództwem jest pierwszym ugrupowaniem w kraju i cieszy się poparciem ponad 30 proc. Włochów. Jak zauważają komentatorzy, jest to ogromny skok dla partii, która w wyborach w marcu zeszłego roku otrzymała 17 proc. głosów. W ciągu kilku miesięcy od wejścia do rządu, w którym Salvini jest dominującą osobowością, Liga prawie podwoiła swój kapitał zaufania.

Salvini prezentuje się jako przedstawiciel nowej polityki, która jego zdaniem będzie dominować po majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Jak podkreśla, będzie to całkowite przeciwieństwo polityki prowadzonej przez obecną Komisję Europejską, której wielokrotnie zarzucał, że zależy jej na tym, aby Włochy były słabe i "zastraszone", a ich firmy sprzedane za bezcen.

W 2015 r. po zwycięstwie PiS i jego sojuszników w Polsce, Salvini napisał na portalu społecznościowym: "Dziękuję, Polsko. Wolny wybór Polaków jest zwycięstwem tych, którym marzy się inna Europa, bardziej troszcząca się o pracę, a mniej o interesy banków i wielkich koncernów".