W Parlamencie Europejskim trwa święto polskiego kina, w ramach którego można obejrzeć trzy tytuły. Wczoraj europejscy politycy oglądali "Zimną wojnę", dziś projekcja "Autsajdera", a jutro zobaczą "Fugę".

Zachęcony sukcesem - sprzed kilku lat - gdy w Brukseli pokazano "Czarny czwartek" nieżyjącego już Antoniego Krauzego, postanowiłem że dobrze by było zapoczątkować taki przegląd filmów w rytmie bardziej regularnym. Pomyślałem ze dobrze byłoby, by taka inicjatywa zagościła stałe w Parlamencie Europejskim. 

- opowiada Ryszard Czarnecki o właśnie zapoczątkowanej w Parlamencie Europejskim inicjatywie "Polish Rendez-Vous Film Days". 

Istotne jest to, że do projektu udało się zaangażować polityków z innych krajów. Kiedy ja zachęcałem do obejrzenia  obsypanej Europejskimi Nagrodami Filmowymi "Zimnej Wojny", to plakat trzymał Syed Kamall wiceszef ugrupowania EKIR (europejskich konserwatystów - przyp. red.)

- mówi europoseł.

Oczywiście ważne jest to, że bliżsi nasi sąsiedzi - politycy, europosłowie - dowiedzieli się, że taki przegląd jest. To pierwszy tego rodzaju przegląd , zorganizowany tuż na początku nowego roku, a zatem u progu prac PE i wierzę, że w przyszłości frekwencja będzie jeszcze lepsza. Natomiast sam fakt, że Polska promuje się przez swoją kulturę jest bardzo ważny, ponieważ kultura, w tym muzyka i kino, łagodzi obyczaje i taki eksport kulturalny jest bardzo istotny. Sam papież Jan Paweł II podkreślał wagę kultury podczas jednego ze szczytów UNESCO

- uzasadnia polityk. W rozmowie z naszym portalem Ryszard Czarnecki zdradził, że zapoczątkowana inicjatywa nie ograniczy się do jednorazowego przeglądu. Od tej pory w Parlamencie Europejskim takie przeglądy będą się odbywać dwa razy - na początku i na końcu roku:

Mamy decyzję, że tego rodzaju przeglądy będą dwa razy w roku i będą w ich ramach pokazywane najnowsze produkcje. Chcemy pokazywać najnowsze filmy polskie w PE.

- zadeklarował europoseł.

"Zimna Wojna" to film poruszający, sam w ramach przeglądu widziałem go drugi raz i myślę, że to dobra okazja, by spojrzeć na nasza historię przez pryzmat polskich artystów. Widzimy okropieństwo komunizmu i miłość, która jest ponadczasowa. 

- odpowiedział Ryszard Czarnecki, zapytany przez naszą reporterkę o to, jak podobał mu się film Pawła Pawlikowskiego. Na pytanie, czy "Zimna wojna" ma szansę na Oscara, Czarnecki odpowiedział:

Nie będzie to łatwe, potężne pieniądze zainwestowano w promocję "Romy" Alfonso Cuaróna, konkurenta "Zimnej wojny". Przed nami zadanie trudne, ale nie mamy się czego wstydzić, czego najlepszym przykładem jest nasz przegląd w PE. W tym miejscu chciałbym też bardzo podziękować Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Kinu Świat za owocną współpracę i pomoc w organizacji wydarzenia.