„To może być niedozwolona pomoc publiczna” – powtarza triumfalnie ten i ów działacz PO czy PSL, a za nimi ich propagandziści w TVN24 czy Onet.pl. Nie jest to prawda: obniżenie akcyzy czy opłaty przejściowej pomocą publiczną nie jest, ale opozycja wyraźnie kibicuje temu, by za taką zostały uznane. Nikogo chyba by nie zdziwiło, gdyby się okazało, że to ludzie PO suflują teraz w Brukseli rozwiązania, jak zaszkodzić polskiemu rządowi i uniemożliwić działania blokujące podwyżki cen prądu. Liczą też na krótką pamięć Polaków – że ludzie nie wiedzą, iż to Donald Tusk jako premier nie zawetował negocjacji pakietu klimatycznego w 2008 r. Że to rząd PO-PSL nie przeciwstawił się złym dla Polski decyzjom w 2014 r. POstkomuna uważa, że im gorzej będzie się działo Polakom, tym lepiej dla nich – i bardzo się stara podczas realizacji tej strategii.