"28-letnia turystka z południowych Niemiec zgwałcona została w toalecie jednego z lokali na Starym Mieście w Kolonii. Podejrzany o dokonanie gwałtu jest mężczyzna, którego kobieta poznała w czasie konsumpcji narkotyków"

- informuje dw.com

Podczas zabawy sylwestrowej czuwało ponad 1400 policjantów, a mimo to doszło do co najmniej 86 przypadków uszkodzenia ciała, 4 rabunki i 13 przypadków nielegalnego posiadania broni.

Jak informuje portal Deutsche Welle, "do większej bójki doszło w dzielnicy Meschenich zamieszkałej w dużej części przez migrantów. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, sami zostali zaatakowani przez agresywnych mężczyzn. Sytuację udało się opanować dopiero po przybyciu posiłków".

Bilans policyjnych interwencji to 11 zatrzymanych osób i 3 rannych funkcjonariuszy.

Nadburmistrz Kolonii Henriette Reker była zadowolona z przebiegu tegorocznej zabawy sylwestrowej, uznając ją za "stosunkowo bezpieczną i spokojną".

Również w Berlinie pomimo wzmożonych środków bezpieczeństwa, a nawet "punktów dla molestowanych kobiet", podczas tegorocznej zabawy sylwestrowej odnotowano ataki na tle seksualnym.

Jak widać skuteczność "opasek antygwałtowych", które swego czasu promowano w Niemczech jako antidotum na przypadki molestowania seksualnego, jest dość mizerna.