Ostrowice były niewielką, liczącą 2,5 tys. mieszkańców gminą w powiecie drawskim. Były, bo na mocy specustawy rządowej od 1 stycznia gmina znika z mapy kraju. Jej tereny zostały przejęte przez dwie sąsiednie – Złocieniec i Drawsko Pomorskie.

Przez lata, gdy gminą rządził Wacław M., zobowiązania jednostki terytorialnej rosły w zawrotnym tempie, bo wójt zaciągał kredyty w parabankach.

- Za rządów naszych poprzedników ignorowano kwestie zadłużenia się tej gminy w Zachodniopomorskiem. Gmina na koniec 2017 r. ma zadłużenie ponad 400 proc. względem swoich dochodów. Wszelkiego rodzaju środki są od razu blokowane przez komornika, nie ma szans na utrzymanie płynności finansowej, nie ma szans na wdrożenie programu naprawczego.
- tłumaczył przyczyny likwidacji gminy Paweł Szefernaker, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

Gmina nie miała żadnych szans spłaty zadłużenia. Próby wprowadzenia programu naprawczego nie powiodły się jeszcze za rządów PO-PSL. Teraz na mocy specustawy dług gminy, czyli 50 mln zł, przejmie rząd, który ma możliwość wejścia w spory sądowe z parabankami.

Wójt Ostrowic wraz ze skarbniczką gminy usłyszeli w 2016 r. zarzuty przekroczenia uprawnień i wyrządzenia gminie szkody w wielkich rozmiarach. Byli urzędnicy mieli m.in. nierzetelnie prowadzić księgi rachunkowe, zaniechać ściągania długów od dłużników gminy, a także nie spłacać zobowiązań finansowych. Akt oskarżenia przygotowany przez Prokuraturę Okręgową w Koszalinie w tej sprawie trafił do sądu w maju 2018 r. Urzędnikom grozi do 10 lat więzienia.

Za doprowadzenie gminy Rewal na skraj bankructwa zarzuty prokuratorskie usłyszał także wójt Robert S. Ten nadmorski kurort został zadłużony przez S. na 150 mln zł przy budżecie wynoszącym 50 mln zł.

Śledztwo w sprawie niegospodarności prowadziła szczecińska delegatura CBA pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Robert S. wraz ze skarbnikiem gminy Sewerynem B. również usłyszeli zarzuty przekroczenia uprawnień i wyrządzenia gminie szkód w wielkich rozmiarach.

Robert S. przez kilka kadencji startował z własnego komitetu, ale był popierany przez Platformę Obywatelską i cieszył się zaufaniem tej partii. Mimo długów gminy sponsorował za pieniądze samorządowe wydarzenia kulturalne w Szczecinie, na których potem brylował. Jego kariera zakończyła się w 2017 r., kiedy został odwołany ze stanowiska przez premier Beatę Szydło. Premier uzasadniła decyzję naruszaniem przez wójta przepisów prawa – powtarzających się mimo wezwań do zaprzestania – zaciągania zobowiązań finansowych w parabankach.

Także wójtem gminy Bielice Zdzisławem T. zainteresowali się śledczy. Tu dług gminy wyniósł „jedynie” 100 proc. wielkości budżetu, ale wójt także pożyczał pieniądze w parabankach. Prokuratura Okręgowa w Szczecinie postawiła mu zarzut przekroczenia uprawnień i wyrządzenia Bielicom szkody wielkich rozmiarów. Prócz tego wójt usłyszał także zarzuty korupcyjne.

Zdzisław T. to były emerytowany wojskowy. Ukończył Wojskową Akademię Tyłów i Transportu im. Woroszyłowa w Leningradzie. Przez wiele lat był członkiem PSL, a na początku ubiegłego roku zapisał się do PiS. Po tym, jak usłyszał zarzuty, został jednogłośnie wyrzucony z Prawa i Sprawiedliwości przez zachodniopomorski zarząd partii.