Słowo arcybiskupa katowickiego na Nowy Rok tradycyjnie kierowane jest do wiernych 1 stycznia. Tegoroczne jest inspirowane orędziem papieża Franciszka na obchodzony we wtorek Światowy Dzień Pokoju, zatytułowanym "Dobra polityka służy pokojowi". Abp Skworc przypomniał, że według nauki Kościoła polityka jest troską o dobro wspólne i powinna służyć pokojowi na płaszczyźnie globalnej i lokalnej.

Trzeba stanowczo przypomnieć, że cel, jakim jest zdobycie władzy, nie uświęca środków używanych do jej zdobycia; co więcej, takie moralnie naganne postępowanie kompromituje polityków czy samorządowców, jest przekroczeniem Bożego przykazania "Nie mów fałszywego świadectwa". Ostatecznie tak postępujący tracą wiarygodność, bo rodzi się podejrzenie, że dążą do objęcia urzędu nie w celu budowania dobra wspólnego, tylko do zyskania władzy, wpływów i korzyści materialnych

- napisał w liście abp Skworc.

Metropolita ocenił, że "polityka jest istotnym nośnikiem budowania społeczeństwa obywatelskiego i dzieł człowieka, ale kiedy ci, którzy ją uprawiają, nie przeżywają jej jako służby dla ludzkiej społeczności, może stać się narzędziem ucisku, marginalizacji, a nawet zniszczenia".

W ocenie arcybiskupa, "zadanie i odpowiedzialność polityczna stanowią stałe wyzwanie dla wszystkich, którzy otrzymują od wyborców mandat, by służyć swojej ojczyźnie, miastu czy gminie, aby chronić mieszkańców i działać na rzecz stworzenia pokojowych warunków dla godnego życia i sprawiedliwej przyszłości".

"Polityka, jeśli jest realizowana z podstawowym poszanowaniem dla życia od poczęcia do naturalnej śmierci, z poszanowaniem wolności i godności ludzi, może naprawdę stawać się formą miłości bliźnich i wzmacniać pokój"

- podkreślił abp Skworc.

Nawiązując do niedawnych wyborów samorządowych, metropolita ocenił, że rosnący udział w nich jest formą społecznego zaangażowania, co świadczy o wzroście poczucia odpowiedzialności za "nasze małe ojczyzny, w których mieszkamy i pracujemy, z którymi wiążemy nasze losy".

"Niestety, poprzedzająca je kampania przedwyborcza stawała się nieraz, szczególnie w czasie drugiej tury wyborów, brutalną, nieprzebierającą w środkach walką o zdobycie władzy. Nie było to zmaganie na programy, na rzeczowe argumenty, tylko działanie obliczone na zniszczenie i skompromitowanie przeciwnika, a nawet jego rodziny. Działania takie, jako publicznie znane, podlegają osądowi moralnemu i publicznemu napiętnowaniu" - czytamy w liście pasterskim metropolity katowickiego.

Według abp. Skworca, każdy chrześcijanin, kierujący się zasadą dobra wspólnego powinien powiedzieć: „ufam tobie i wierzę z tobą” w możliwość współpracy dla realizacji tego dobra. "Wszak pokój można budować wyłącznie na fundamencie wzajemnego zaufania" - zauważył metropolita, wskazując, iż "każdy może wnieść swój wkład do budowy wspólnego domu".

"Autentyczne życie społeczno-polityczne, które opiera się na prawie i na szczerym dialogu między stronami, odnawia się z przekonania, że każda osoba ludzka, każde pokolenie, zawiera w sobie pewną obietnicę, która może wyzwolić nowe energie relacyjne, intelektualne, kulturowe i duchowe. Dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, nasze społeczeństwa potrzebują „+budowniczych pokoju+, którzy mogliby być autentycznymi posłańcami i świadkami Boga Ojca, który chce dobra i szczęścia rodziny ludzkiej"

- czytamy w liście.

Metropolita nawiązał do niedawnych obchodów 70. rocznicy Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, przyjętej w następstwie drugiej wojny światowej. W tym kontekście przytoczył obserwację papieża św. Jana XXIII: „Kiedy w istotach ludzkich zaczyna pojawiać się świadomość swoich praw, to w tej świadomości nie może nie rodzić się dostrzeżenie swoich obowiązków. Posiadanie praw wiąże się z obowiązkiem wprowadzania ich w życie, ponieważ są one wyrazem osobistej godności człowieka. A posiadanie praw wiąże się także z ich uznaniem i szacunkiem ze strony innych osób”.

Abp Skworc podkreślił, że "pokój jest wyzwaniem, które każdego dnia domaga się akceptacji. Pokój jest nawróceniem serca i duszy i łatwo można rozpoznać trzy nierozerwalne wymiary tego pokoju wewnętrznego i wspólnotowego: pokój z samym sobą, pokój z innym, pokój ze światem stworzonym" - napisał.

"Przekazywanie pokoju znajduje się w centrum misji uczniów Chrystusa, a domem, o którym mówi Jezus, jest każda rodzina, każda wspólnota, każde społeczeństwo i cała ludzka rodzina. Jest to przede wszystkim każda osoba, bez żadnego wyjątku czy jakiejkolwiek dyskryminacji. Jest to także nasz wspólny dom: planeta, na której umieścił nas Bóg, byśmy na niej zamieszkiwali, a naszym powołaniem jest otoczenie jej troskliwą opieką" - wskazał metropolita, nawiązując do papieskiej encykliki "Laudato si" i zakończonego niedawno w Katowicach szczytu klimatycznego.

Pokój - podkreślił arcybiskup katowicki - "jest najpierw darem Bożym, o który trzeba się codziennie modlić". "Trzeba go też po ludzku budować poprzez codzienne przebaczenie i wzmacnianie więzów solidarności i miłości. Trzeba też przyjąć z wiarą ewangeliczny ideał człowieka wprowadzającego pokój, o którym Jezus Chrystus powiedział, że jest błogosławiony. Starajmy się wszyscy o to błogosławieństwo, tym bardziej, że rok 2019 będzie kolejnym czasem wyborów; sprawdzianem, czy polityka i politycy, którzy ją uprawiają, będą w służbie pokoju" - podsumował hierarcha, wzywając do budowania pokoju w środowiskach lokalnych, rodzinach i sąsiedztwie.