Autorzy ankiety wyszczególnili dziewięć pozycji budzących, jak przewidują, najwięcej powodów do niepokoju. Wyłonili je spośród 30 trwających lub potencjalnych konfliktów, oceniając skalę prawdopodobieństwa ich wystąpienia i eskalacji, a także wpływ na interesy Stanów Zjednoczonych.

W pierwszej grupie umieścili zagrożenia, które miałyby duży wpływ na amerykańskie interesy, ale prawdopodobieństwo, że do tego dojdzie, uznali za „umiarkowane”.

Na czele listy tej znalazł się potencjalnie wysoce destrukcyjny atak cybernetyczny. Zgodnie z przewidywaniami skierowany byłby głównie na najważniejszą amerykańską infrastrukturę, a także m.in. na sieć komputerową, nadawczą i telefoniczną.

W następstwie przerwania rozmów na temat denuklearyzacji, za dużą groźbę uznano możliwość wznowienia napięć na Półwyspie Koreańskim. Niepokój rodzi także perspektywa zbrojnej konfrontacji między Iranem a USA lub jednym z sojuszników Waszyngtonu, na tle zaangażowania Teheranu w konflikty regionalne.

Eksperci CPA przestrzegają przed sporami na Morzu Południowochińskim (głównie o sprawowanie władzy nad archipelagiem Wysp Paracelskich i Spratly). Argumentują, że może się to zakończyć konfliktem zbrojnym między Chinami, a roszczącymi sobie prawo do tych terytoriów krajami Azji Południowo-Wschodniej, jak Brunei, Malezja, Filipiny, Tajwan i Wietnam.

Mimo że tylko tę groźbę w regionie zaliczono do najpoważniejszych, pogłębia się niepokój rosnącą rywalizacją geopolityczną i potencjalnym konfliktem USA–Chiny.

Listę obaw w tej grupie zamyka ewentualny zmasowany zamach terrorystyczny na Stany Zjednoczone lub ich sprzymierzeńców, przez terrorystów zagranicznych lub pochodzących z USA. Wraz z możliwym atakiem cybernetycznym stanowi to główny priorytet wiążący się z bezpieczeństwem wewnętrznym USA.

Druga grupa uwzględnia zagrożenia o umiarkowanym wpływie na interesy Waszyngtonu, lecz wysokim stopniem prawdopodobieństwa (możliwe w 2019 roku).

W kategorii tej mieszczą się konsekwencje ewentualnego kontynuowania kontroli nad Syrią przez rząd prezydenta Syrii Baszara el-Asada. Według CPA rezultatem tego byłyby dalsze ofiary wśród ludności cywilnej, a także zwiększenie napięcia między zewnętrznymi stronami konfliktu.

Po raz pierwszy lista najpoważniejszych wyzwań obejmowała Amerykę Środkową i Południową. Jako istotny problem potraktowano narastający kryzys gospodarczy i niestabilność polityczną w Wenezueli, co wiedzie do niepokojów społecznych.

Następne z mogących wywołać groźne reperkusje wydarzeń to w opinii CPA coraz bardziej zatrważający kryzys humanitarny w Jemenie. Nasila go, podkreślają eksperci, zagraniczna interwencja w wojnę domową.

Niezależnie od porozumień o rozejmie wciąż toczy się batalia między oddziałami lojalnymi wobec prezydenta Abd ar-Raba Mansura al-Hadiego a rebeliantami Huti i częścią armii jemeńskiej.

CPA wyszczególnił też konflikt w Afganistanie, który wynika z powiększającej się przemocy i niestabilności spowodowanej rebelią talibów i groźbą upadku obecnych władz w Kabulu.

Potencjalne wyzwania na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej wywołały łącznie więcej niepokoju CPA niż w jakimkolwiek innym regionie. Znamienne natomiast, że nie obejmują kontynentu europejskiego.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że mimo utrzymujących się zarzutów o ingerencję w amerykańskie wybory prezydenckie i stanowiący przedłużenie konfliktu z Ukrainą niedawny incydent na wodach Cieśniny Kerczeńskiej Ośrodek ds. Działań Zapobiegawczych nie uwzględnia, pośród zagrożeń w 2019 roku, Rosji.