Podczas obchodów setnej rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego prezydent Andrzej Duda powiedział, że nie byłoby II Rzeczpospolitej, gdyby nie odwaga oraz dziesięciolecia pracy Wielkopolan.

Jesteśmy w Poznaniu, by z dumą krzyczeć "cześć i chwała bohaterom!

- mówił prezydent.

Jak przypomniał premier Mateusz Morawiecki, "dzisiaj jesteśmy również spadkobiercami tamtego zrywu niepodległościowego, bo budujemy silną Rzeczpospolitą, której nie byłoby bez ówczesnych wielkich wysiłków naszych przodków".

Szef rządu podkreślił, że w Wielkopolsce podczas powstania Polacy pokazali ogromne zdolności mobilizacyjne i logistyczne oraz masowość i powszechność tego zrywu, które zaskoczył zaborców.

Powstanie wielkopolskie wybuchło 27 grudnia 1918 r. w Poznaniu. W pierwszym okresie walk, do końca roku, Polakom udało się zdobyć większą część Poznania. Ostatecznie miasto zostało wyzwolone 6 stycznia, kiedy przejęto lotnisko Ławica, a w polskie ręce wpadło kilkaset samolotów. Do połowy stycznia wyzwolono też większą część Wielkopolski.
 
Zdobycze powstańców potwierdził rozejm w Trewirze, podpisany przez Niemcy i państwa ententy 16 lutego 1919 r. W myśl jego ustaleń, front wielkopolski został uznany za front walki państw sprzymierzonych. Ostateczne zwycięstwo przypieczętował podpisany 28 czerwca 1919 r. traktat wersalski, w którego wyniku do Polski powróciła prawie cała Wielkopolska.

To wyjątkowe wydarzenie upamiętnili kibice Lecha Poznań:

Cześć bohaterom oddano w całym województwie: